Medycy z Samodzielnego Gminnego Zakładu Opieki Zdrowotnej chcieliby zarabiać więcej. Władze gminy obawiają się strajku i są skłonni wziąć udział w publicznej debacie. Według nieoficjalnych wiadomości średnie miesięczne wynagrodzenie lekarzy, którzy zagrozili w Chełmku strajkiem wynosi ponad 9 tysięcy zł brutto.

Pod koniec zeszłego tygodnia okazało się, że pacjenci Samodzielnego Gminnego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Chełmku będą musieli się leczyć na własną rękę, bowiem sześciu leczących tam medyków zagroziło strajkiem. Pięciu z nich, to lekarze podstawowej opieki zdrowotnej, a jeden jest stomatologiem. Lekarze zażądali wyższych płac, które dostali. Akcja protestacyjna ma być zawieszona do czerwca tego roku. Czy jednak lekarze z Chełmka zarabiają mało?

Dyrektor GZOZ w Chełmku, Jolanta Podolak nie chciała podać kwoty jaką zarabiają lekarze z  jej ośrodka. Jedyna informacja jakiej udzieliła, to wysokość podwyżki jaką otrzymali lekarze, a ta wyniosła mniej niż 500 złotych. Ośrodek w Chełmku słynął zawsze z wysokich wynagrodzeń.

– Był czas kiedy lekarze zarabiali tu nawet dwukrotnie więcej niż w Oświęcimiu. ZOZ w Chełmku się zrestrukturyzował, przez co na tle Oświęcimia wypada korzystnie. Przychodnię zmodernizowano i doposażono, jednak te inwestycje miały też wpływ na obecny poziom zarobków pracujących tu lekarzy. Zarobki się spłaszczyły. A przecież modernizacja ZOZ nie była robiona tylko dla lekarzy, ale dla całej 15-tysięcznej społeczności gminy. Władze gminy powinny mieć to na uwadze – wyjaśnia Dziennikowi Polskiemu Piotr Watoła, działacz Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

W chełmeckim magistracie z irytacją przyjmuje się opinię Piotra Watoły.

– To właśnie gmina była inicjatorem przemian! Dwa lata temu zrealizowano inwestycję o wartości 1,8 mln zł. Ośrodek zdrowia otrzymał dotację unijną oraz z budżetu państwa w wysokości 1,2 mln zł. Z budżetu gminy dołożono 400 tys. zł, z PFRON-u pochodziło kolejne 69 tys., zaś wkład własny SGZOZ wyniósł 190 tys. zł. To, że ZOZ wziął kredyt na wkład własny jest rzeczą normalną. Jest to jednak dziesiąta część całego zadania. Ośrodek jest naszym oczkiem w głowie. Chcemy go rozwijać i chronić przed działaniami destrukcyjnymi. Ale problem jest skomplikowany. Jestem otwarty do udziału w debacie o powiatowej służbie zdrowia. Chętnie, również w towarzystwie pana Watoły, podzielę się moimi przemyśleniami – opowiada Andrzej Skrzypiński, zastępca burmistrza Chełmka.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH