Prywatyzacja pierwszego z 24 uzdrowisk, należących do Skarbu Państwa. Negocjacje w s sprawie uzdrowiska w Ustce prowadzone są z potencjalnym inwestorem, spółką Hotel Lubicz z Ustki. Już w listopadzie może dojść do podpisania umowy.

Inwestorowi do wynegocjowania pozostały jeszcze elementy pakietu socjalnego z przedstawicielami pracowników.

– Gdyby udało się zakończyć te rozmowy pozytywnie, uzdrowisko po przejściu w prywatne ręce nadal świadczyłoby usługi hotelarskie i lecznicze, ale chcielibyśmy rozbudować też zakres usług odnowy biologicznej w oparciu o tamtejsze wody termalne i borowiny - mówi dziennikarce Rzeczypospolitej Henryk de Lubicz-Szeliski, prezes kosmetycznej firmy Pierre Rene, która składała ofertę w konsorcjum z Hotelem Lubicz (obie mają wspólnego właściciela

Jeśli związkom zawodowym uda się porozumieć z inwestorem, a ten dobije targu ze skarbem państwa, będzie to druga w historii prywatyzacja polskiego uzdrowiska. Pierwsze i jedyne sprywatyzowane uzdrowisko (Nałęczów) zostało sprzedane ponad siedem lat temu. Pozostałe resort skarbu dzielił już kilkakrotnie na grupy: przeznaczone na sprzedaż i takie, które miały docelowo zostać państwowe i rozwijać się dzięki środkom ze sprzedaży pozostałych. Ostatni podział – sprzed roku – zakłada, że Ministerstwo Skarbu wstrzyma się z upłynnieniem tylko siedmiu uzdrowisk. Prywatyzacja pięciu pierwszych miała zakończyć się w pierwszej połowie 2009 r., kolejnych czternastu – w 2010 r.

Jeszcze trzy lata temu zainteresowanie uzdrowiskami deklarowały firmy z krajów Zatoki Perskiej, jak Kuwejt czy Arabia Saudyjska. Dziś wśród potencjalnych inwestorów dominują firmy polskie: wspomniany Hotel Lubicz, Centermed, Remes, GMV Carint Investment czy STP Investment z Bochni, do niedawna udziałowiec Stalproduktu (który złożył oferty na cztery uzdrowiska). Tylko uzdrowiskiem w Kamieniu Pomorskim interesuje się niemiecki Baltic Parc.

– Niestety, w czterech uzdrowiskach przeznaczonych do sprzedaży w pierwszej kolejności, prace przebiegają wolniej niż założyliśmy w harmonogramie prywatyzacji, głównie z powodu niewielkiego zainteresowania ze strony inwestorów. W niektórych uzdrowiskach musieliśmy uruchomić proces prywatyzacji po raz drugi. Tak było np. w Kamieniu Pomorskim – gdzie pojawiły się dwie oferty wstępne, ale ostatecznie żaden z chętnych nie złożył oferty wiążącej - przyznaje wiceminister skarbu Joanna Schmid.

Większość, bo 21 uzdrowisk, ma dodatnie wyniki finansowe. W lepszej sytuacji są największe spółki, które oprócz działalności uzdrowiskowej osiągają też przychody ze sprzedaży wód mineralnych i innych produktów leczniczych, np. Zespół Uzdrowisk Kłodzkich.

Działalność uzdrowisk w dużej mierze oparta jest o kontrakty, które spółki podpisują z Narodowym Funduszem Zdrowia. Ich kondycja będzie zależeć więc w dużym stopniu od tego, jakie środki NFZ przeznaczy na 2010 r.

W 2007 r. resort skarbu zakładał, że przychody z prywatyzacji uzdrowisk mają wynieść ok. 300 mln zł. Dziś woli nie podawać nawet przybliżonych szacunków.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH