Pracownicy SP ZOZ w Ustrzykach Dolnych obawiają się, że o 30 proc. niższe pensje, które mają być wyrównane do końca czerwca, to początek końca placówki...
W ustrzyckim SP ZOZ zmieniają się dyrektorzy. Każdy z nich przedstawia plan naprawczy, ale jak na razie żadnemu nie udało się wyprowadzić szpitala na prostą. Dzisiaj zadłużenie przekracza 8 mln zł – informują Nowiny 24.
Dyrekcja szpitala twierdzi, że bez zwolnień części personelu nie uda się zmnijeszyć kosztów utrzymania SP ZOZ-u. W tym roku pracę ma stracić 29 osób. Szpital szuka oszczędności również w inny sposób.
- Przekazaliśmy kuchnię i pralnię firmom zewnętrznym, wydzierżawiliśmy prosektorium z kaplicą szpitalną, jesteśmy w trakcie modernizacji kotłowni. To działania konieczne, by myśleć o przyszłości szpitala - wylicza Marceli Kuca, dyrektor szpitala.
Następnie dyrektor chce obniżyć pensję wszystkich pracowników o 10 lub 15 procent.
- To żadna sensacja, tak postępuje się w wielu zadłużonych szpitalach, by ratować zakład i miejsca pracy - dodje dyrektor Kuca.
Z obecnych zarobków nie jest zadowolony personel. Jak twierdzą już przed obniżką pensji zarabiali minimum.
- My się na takie rozwiązanie nie godzimy. I tak zarabiamy mało, a po obniżce pensji nasze pobory byłyby w granicach minimum socjalnego - mówi Grażyna Domańska, szefowa związku zawodowego pielęgniarek.
Marceli Kuca nie ukrywa, że sytuacja szpitala jest dramatyczna: - Nie byłoby tak źle, gdyby NFZ wypłacił w terminie pieniądze za nadwykonanie przez nasz szpital świadczeń medycznych w drugim półroczu 2008 r. i pierwszym 2009 r. Jeśli szybko nie wpłyną, będziemy zmuszeni ograniczyć dostęp do świadczeń medycznych zarówno na oddziałach, jak i w poradniach do limitów kontraktu zawartego z NFZ.
W przyszłym tygodniu kolejna tura negocjacji dyrekcji z pracownikami. Władze szpitala ponownie chcą ich namówić, by dla dobra zakładu zgodzili się na obniżenie wynagrodzeń.
- Niewykluczone, że przeprowadzimy referendum na temat planowanych działań oszczędnościowych. Jeśli nie osiągniemy porozumienia, to zgodnie z przepisami prawa pracy do 30 czerwca zostaną wręczone wszystkim wypowiedzenia warunków płacy. Totalna negacja poczynań oszczędnościowych może skutkować utratą płynności finansowej szpitala, a stąd już krok do jego likwidacji - zapowiada Marceli Kuca.
Czytaj więcej: restrukturyzacja | zadłużenie szpitali | zwolnienia pracowników | nadwykonania | obniżka wynagrodzeń | Marceli Kuca | SP ZOZ w Ustrzykach Dolnych | Grażyna Domańska
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum