Ustawa koszykowa: mniej w budżecie NFZ, współpłacenie - nie teraz Czego nie znajdziemy w koszyku świadczeń? O tym przekonamy się ostatniego dnia sierpnia...

W dwa dni po tym, jak prezydent Lech Kaczyński - ku niemałemu zaskoczeniu - podpisał tzw ustawę koszykową, podstawę do określenia, jakie pacjent ma świadczenia gwarantowane, a których Narodowy Fundusz Zdrowia nie zrefunduje, nie milkną w środowisku komentarze.

Czy dzięki tej ustawie pacjent odczuje poprawę jakości i dostępności do świadczeń? Czy pieniądze wydatkowane na ochronę zdrowia będą teraz pożytkowane racjonalniej? Czy rację mają twierdzący, że to przyczynek do prawdziwej komercjalizacji usług, czy też minister zdrowia, zaprzeczająca takim hipotezom?

Decyzja, że za jakieś zabiegi pacjent musiałby płacić jest dla rządu szczególnie niewygodna, gdy rozpoczęły się przygotowania – na scenie politycznej – do wyborów prezydenckich. Dlatego minister zdrowia Ewa Kopacz deklaruje, że wszyscy pacjenci będą mieli takie same prawa jak do tej pory. To stawia – rzeczą sceptycznie nastawieni – pod znakiem zapytania sens nowej ustawy.

– Minister zdrowia i rząd ponoszą odpowiedzialność za to, by nie ograniczać uprawnień pacjentów. Będziemy bardzo pilnie studiować projekty rozporządzeń, które będą trafiać do nas z Ministerstwa Zdrowia – deklaruje doradca prezydenta Tomasz Zdrojewski.

Ocenia się, że ruch Lecha Kaczyńskiego, który nie zawetował, ale zaakceptował ustawę, w rzeczy samej wymierzony jest w... Platformę Obywatelską i jego lidera; na dziś pewnego kandydata do prezydentury w Rzeczypospolitej. W zaistniałej sytuacji minister zdrowia może:
a) odpowiedzialnie realizować zapowiadane zmiany, ale gdy zaczną odczuwać je obywatele, Platforma będzie miała problemy w kampanii wyborczej,
b) postąpić populistycznie i nic nie zmieniać, tylko wówczas system ochrony zdrowia popadnie w jeszcze większe kłopoty.

Co się zmieni, na co czekamy?
Słyszy się, że SLD chce wnieść zastrzeżenia wobec ustawy koszykowej do Trybunału Konstytucyjnego. Nawet jeśli tak się stanie, to wątpliwe jest, by Trybunał orzekł – w lewo lub w prawo – do 31 sierpnia o zgodności tego aktu prawnego z najwyższym, czyli Konstytucją RP. Z litery ustawy koszykowej wynika bowiem, że do tego dnia w życie musi wejść aż 13 rozporządzeń określających wykazy gwarantowanych świadczeń zdrowotnych (tzw. koszyki). Resort już zakomunikował : Departament Ubezpieczenia Zdrowotnego w Ministerstwie Zdrowia pracuje już nad stosownymi projektami.

Czasu pozostaje niewiele. Zarówno tym, którzy akceptują ustawę, jak i jej przeciwnikom. Projekty koszyków, choć już konsultowane z NFZ, nie trafiły jeszcze do szerokich konsultacji. Nie były też rozpatrywane przez kierownictwo resortu. Zawartość koszyków nie była też jeszcze oceniana przez Agencję Oceny Technologii Medycznych. Czy uda się wszystko zapiąć na ostatni guzik w ustawowym terminie?

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH