Upalne lato w szpitalnych murach

Co prawda upały na razie ustąpiły ale wedle prognoz meteorologicznych niebawem powrócą a z nimi problem z wysoką temperaturą w szpitalnych salach chorych. Nie pomaga zaciemnianie okien, wietrzenie lub zainstalowana wentylacja, a na klimatyzowane sale mogą liczyć raczej pacjenci prywatnych placówek.

- Jedynym rozwiązaniem jakie mogłoby przynieść pożądany efekt jest zainstalowanie klimatyzacji - przyznaje dyrektor naczelny Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu, mgr inż. Janusz Jerzak. Jednak zaraz dodaje, że nie ma chyba publicznego szpitala w Polsce, który miałby klimatyzację we wszystkich pomieszczeniach.

Chłodzenie zgodnie z przepisami

Jak podaje Elżbieta Otwinowska, naczelnik Biura Głównego Inspektora Sanitarnego kwestie zapewnienia właściwej jakości powietrza w pomieszczeniach, w których prowadzona jest działalność lecznicza określają przepisy rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać pomieszczenia i urządzenia podmiotu wykonującego działalność leczniczą (Dz. U. z 2012 r. Poz. 739).

Rozporządzenie to jednak nie określa wysokości temperatur w pomieszczeniach, jedynie § 34 wskazuje, iż w przypadku nadmiernego naświetlenia pokoi łóżkowych instaluje się w nich urządzenia przeciwsłoneczne. Dodatkowo, § 37 tego rozporządzenia mówi, iż w blokach operacyjnych, izolatkach oraz pomieszczeniach dla pacjentów o obniżonej odporności stosuje się wentylację nawiewno-wywiewną lub klimatyzację zapewniającą parametry jakości powietrza dostosowane do funkcji tych pomieszczeń.

Newralgiczne punkty zabezpieczone

Zarządzający szpitalami przyznają, że ich placówki z tego wymogu się wywiązują. Upałów nie muszą obawiać się ani personel medyczny, ani też pacjenci na blokach operacyjnych, pooperacyjnych i oddziałach intensywnej terapii.

Julian Pakosz, zastępca dyrektora ds. lecznictwa w Szpitalu Wojewódzkim w Opolu przyznaje, że jego placówka jest w trakcie modernizacji, ciągle unowocześniana jednak zlokalizowana w starym budynku. Z tego powodu nie wszystkie pomieszczenia są klimatyzowane.

Zapewnia jednak, że wszędzie tam, gdzie wymaga tego wspomniane rozporządzenie funkcjonuje wentylacja a te pomieszczenia, które są modernizowane, rozbudowywane czy dobudowywane są już klimatyzowane. Problemów z temperaturą nie ma też na bloku operacyjnym, który jest ultranowoczesny i spełnia wszystkie wymogi przepisów.

Podobnie ocenia swój szpital rzeczniczka prasowa Szpitala Czerniakowskiego w Warszawie, Beata Mastalerz.

- Wszystkie nasze sale operacyjne i pooperacyjne wyposażone są w klimatyzatory. W pozostałych salach są jedynie nawiewy i wentylacje, i tam, gdzie jest duże nasłonecznienie rzeczywiście pacjenci mogą odczuwać dyskomfort - potwierdza Mastalerz.

Z kolei dyrektor Jerzak zwraca uwagę na inny problem. - W polskich szpitalach nie ma tradycji instalowania klimatyzacji we wszystkich budynkach, choćby z tego powodu, że nasz klimat do tej pory nie wymuszał tego rodzaju rozwiązań standardowych. W zeszłym roku np. był okres chyba tygodnia, kiedy to temperatury przekraczały 30 stopni, ale to było parę dni i budynki się nie nagrzewały. Natomiast przy ciągłych upałach, jakie wystąpiły w tym roku budynki nie są w stanie schłodzić się nocą. Z tego powodu temperatura wewnątrz jest stale wysoka. Szczególnie dotyczy to ścian południowych.

- Kiedy zmierzyliśmy w dzień słoneczny, jaka temperatura jest po stronie zewnętrznej ściany południowej, okazało się, że przekracza 60 stopni Celsjusza - wyjaśnia Jerzak.

W ocenie dyrektora przy tak wysokiej temperaturze także wyciągi przestają spełniać swoją rolę. Podkreśla, że kominy wentylacyjne są wyprowadzane do góry, a największe nagrzanie jest właśnie na dachu. Jak na zewnątrz jest 36 stopni Celsjusza, to takie powietrze wentylacja tłoczy do wnętrza, a to na niewiele się zda.

Należy też obawiać się o klimatyzatory. Te, które są zainstalowane w kierowanym przez Jerzaka szpitalu są tak zaprojektowane, aby powietrze przez nie zaciągane miało temperaturę średnio 30 stopni Celsjusza.

- My już w tej chwili mamy temperaturę 40 stopni i patrzymy z przerażeniem, czy ten klimatyzator wytrzyma. Nikt nie przewidywał tak długotrwałych upałów - tłumaczył dyrektor podczas jednego z najbardziej upalnych, ostatnich dni.

Gorące SOR-y

Doktor Jacek Górny, kierownik Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Szpitala Miejskiego im. Strusia w Poznaniu wyjaśnia, że sytuacja na jego oddziale jest trudna.

 - Najgorzej przedstawia się w obszarze segregacji medycznej, rejestracji i przyjęć, czyli w miejscach gdzie pracują rejestratorki, gdzie się podejmuje decyzje jak pilny jest dany pacjent, ustala kolejność przyjęć. W jego przedłużeniu, przynajmniej w naszym oddziale jest poczekalnia dla pacjentów, i tam też niestety pacjentom oczekującym na pomoc jest za ciepło - wyjaśnia.

Dlatego w jego ocenie byłoby idealnie, gdyby w tych miejscach udało się zamontować klimatyzację. Na razie jednak, jak przyznaje szef SOR-u ogromnym wysiłkiem udało się szpitalowi zamontować klimatyzację w najbardziej newralgicznym punkcie SOR-u, czyli sali obserwacyjno-diagnostycznej gdzie sytuacja była nie do wytrzymania.

Szpital robi co może, by ulżyć chorym. - Do dyspozycji pacjentów i personelu jest zimna woda, ale to nie działa. Na pewno wszyscy by chcieli, łącznie z dyrekcją, żeby w każdym oddziale szpitala była klimatyzacja, bo to nawet w samochodach robi się standardem i nie tylko z uwagi na komfort ale z uwagi na bezpieczeństwo. Niestety tam, gdzie stoją na drodze koszty pewne sprawy idą wolniej - wyjaśnia.

Jednak dodaje:  - Wszędzie tam, gdzie chłodzenie bezwzględnie musi być zapewnione, jak bloki operacyjne, OIOM-y jest zamontowany ciąg chłodzący i tam jest rzeczywiście chłodno - podkreśla.

Podobnie sprawa wygląda w Szpitalu w Nowym Sączu. Nowoczesna klimatyzacja chłodzi sale na nowych blokach operacyjnych, oddziale intensywnej terapii i w pojedynczych pomieszczeniach. W pozostałych pacjenci i personel zdani są na wentylację grawitacyjną. Jednak na oddziale ratunkowym, gdzie przewija się mnóstwo osób, trudno utrzymać niską temperaturę.

Rozwiązania doraźne

Julian Pakosz przyznaje, że szpitale nie czekają z założonymi rękami aż problem sam się rozwiąże ale starają się na bieżąco reagować. W newralgicznych punktach pojawiają się wiatraki, okna zostają zaciemniane, a wietrzenie pokoi odbywa się tylko w nocy.

- Takie rozwiązania przynajmniej w pewnym stopniu ułatwiają życie chorym, aczkolwiek całkiem wyeliminować się nie da skutków fali upałów. Na szczęście dla naszych chorych budynek główny szpitala mieści się w starych murach, w związku z tym dokuczliwości wynikające z upału są tam nieco mniejsze niż w budynkach współczesnych nieklimatyzowanych - podkreśla Pakosz.

Dyrektor Jerzak dodaje z kolei, że jego szpital próbuje pewne miejsca dodatkowo klimatyzować. Zmiany te dotyczą pomieszczeń na oddziałach, które były szczególnie gorące.

- Mamy kilka takich pomieszczeń, które z racji przepisów przeciwpożarowych nie mogły mieć otwieranych okien,  i tam zainstalowane zostały klimatyzatory. Jednak wprowadzenie w każdym pomieszczeniu takich rozwiązań nie jest możliwe. Niedawno padł nam klimatyzator na intensywnej terapii dla dorosłych. Wówczas w dwa dni wymieniliśmy agregaty. Koszt jednego takiego urządzenia wyniósł 30 tys. zł. To pokazuje skalę kosztów jakie trzeba ponieść gdybyśmy chcieli tak potężną ilość sal chorych sklimatyzować.

Klima w standardzie

Z podobnymi problemami nie muszą borykać się pacjenci korzystający z usług prywatnych szpitali.

Największy szpital prywatny Medicover w Warszawie jest w całości sklimatyzowany. Dla komfortu pacjentów i pracujących tam lekarzy na salach operacyjnych zainstalowano nawiewy laminarne, wprowadzono odrębne ścieżki komunikacyjne dla pacjentów i osób odwiedzających, oddzielne korytarze i windy dla pacjentów bezpośrednio po operacjach. Wszystko to gwarantuje maksymalny komfort leczonym tam pacjentom.

Podobnie jest w Centrum Medycznym ENEL-MEDu, który dysponuje dwoma nowoczesnymi szpitalami w Warszawie: wielospecjalistycznym Szpitalem Zacisze oraz Szpitalem Centrum.

- W obu placówkach staramy się zapewnić najwyższe standardy obsługi i pobytu pacjenta w szpitalu. Do dyspozycji pacjentów pozostają klimatyzowane pokoje (z łazienkami, TV oraz dostępem do Internetu), co z pewnością wpływa na komfort pobytu w szpitalu - mówi Beata Leszczyńska, dyrektor ds. szpitali i diagnostyki w Centrum Medycznym ENEL-MED.


comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH