Ubezpieczenia szpitali: polisę pilnie zwrócę

Dyrektorzy szpitali chcieliby wycofać się z umów zawartych z PZU SA w sprawie ubezpieczeń z tytuły zdarzeń medycznych. Płacili za polisy po kilkaset tysięcy zł, a teraz, kiedy wiadomo, że ubezpieczenia wymagane będą dopiero od 2014 roku, woleliby przeznaczyć te pieniądze na inne pilne potrzeby. Tylko jak to zrobić?

Wpadli w potrzask z powodu zmian w ustawie z 15 kwietnia 2011 roku o działalności leczniczej. Pierwotnie miało być tak, że jeśli do końca czerwca 2012 roku szpital nie wykupi polisy od zdarzeń medycznych przewidzianych we wspomnianej ustawie i ustawie z 6 listopada 2008 roku o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, to zostanie wykreślony z rejestru podmiotów prowadzących działalność leczniczą.

Miały nóż na gardle, więc kupowały polisy
Szpitale miały nóż na gardle. Płakały, ale płaciły. Jednakże posłowie znowelizowali w czerwcu br. ustawę o działalności leczniczej, przesuwając termin wykupienia polis o dwa lata. Po prostu zorientowali się, że mimo surowych sankcji większość lecznic nie jest w stanie zapłacić PZU średnio w granicach 300-400 tys. zł za polisę.

Są różne dane na temat cen polis i ich liczby. PZU nie upublicznia takich informacji handlowych. W biurze prasowym Grupy PZU odmówiono nam ich podania.

”PZU SA proponowało naszym klientom cenę za ubezpieczenie z tytułu zdarzeń medycznych na poziomie od 176 000 zł dla szpitali rehabilitacyjnych do 745 085 zł dla szpitali klinicznych. Propozycja dla szpitali powiatowych to z kolei ponad 300 000 zł” - twierdzi w artykule dla portalu rynekzdrowia.pl Izabela Tatulińska, manager biura ubezpieczeń, kierownik zespołu zdrowia EIB SA, firmy zarządzającej ryzykiem 110 szpitali.

W każdym razie były to znaczne kwoty. A trzeba na nie spojrzeć w kontekście pogłębiającego się zadłużenia szpitali, protestów płacowych, redukcji etatów, groźby egzekucji komorniczej i tym podobnych czynników, których działanie wcale nie osłabło. Ba! Niekorzystnie czynniki mogą przybrać na sile, gdyż plan finansowy NFZ na 2013 rok otuchy nie dodaje.

Zapłacą od łóżka
Ale wspomniana nowelizacja i przesunięcie terminu wykupienia polis to niejedyna zmiana. Nowelizacja wprowadziła także nowe rozwiązania w stosunku do pierwotnego kształtu umowy ubezpieczenia.

Chodzi o to, że zróżnicowano sumę ubezpieczenia w zależności od liczby łóżek w szpitalu. Nie przewidziano jednak sytuacji, kiedy w szpitalu zmienia się liczba łóżek w trakcie okresu ubezpieczenia, co przecież do rzadkości nie należy, a w przyszłości - z powodu spodziewanego cięcia kontraktów - może być jeszcze częstsze.

Izabela Tatulińska twierdzi, że konsekwencją zastosowania takiego przelicznika ”jest z jednej strony większe obciążenie składką mniejszych szpitali (poniżej 300 łóżek), a z drugiej strony obniżenie zabezpieczenia dla tych, dla których ubezpieczenia obowiązkowe tego typu są wprowadzane, czyli poszkodowanych”.

Autorka uważa, że wysokość sumy ubezpieczenia powinna uwzględniać przede wszystkim ryzyko i na podstawie analizy konkretnych przypadków wskazuje, że pacjenci korzystający z usług bardziej ryzykownych szpitali mogą mieć niższą nominalnie ochronę niż w przypadku szpitali o mniejszym ryzyku.

Jak rozwiązać umowę i nie narazić się?
Zostawmy jednak ten problem na boku. Dziś dyrektorzy szpitali mają na głowie co innego: jak rozwiązać z PZU umowę ubezpieczenia od zdarzeń medycznych i nie płacić kilkuset tysięcy?

Prosimy o poradę w tej sprawie dr. Adama Pustelnika, eksperta w dziedzinie ubezpieczeń, byłego prezesa zarządu Signal Iduna w Polsce (pełnił także funkcje kierownicze w Gerling Polska, Commercial Union Polska, AIG Polska oraz Genworth Financial w Polsce).

- Z dobrowolnej polisy można się wycofać w dwóch przypadkach: po pierwsze, nie zapłacić składki; po drugie, za porozumieniem stron, czyli dogadanie się z ubezpieczycielem - zauważa Pustelnik.

- Osobiście doradzam połączenie obu tych opcji i sporządzenie pisma do PZU, że w związku ze zmianami prawnymi i zniesieniem obowiązku ubezpieczenia, a także po analizie sytuacji ekonomicznej szpitala, podjęliśmy decyzję o niekontynuowaniu umowy ubezpieczenia - radzi ekspert i dodaje, że w podobnych sytuacjach spotkał się argumentami odwołującymi się do ustawy o zamówieniach publicznych, ale uważa je za słabe.

Korzyść może być krótka, a pamięć PZU długa
Ekspert zaznacza jednak, że oszczędność na składce może okazać się krótkoterminową korzyścią, bo wojewódzkie komisje do spraw zdarzeń medycznych rozpatrują skargi i wydają decyzje.

- Mechanizm dochodzenia roszczeń wciąż działa. Tak czy inaczej roszczenie trzeba będzie pokryć, z tym że samodzielnie, bez ubezpieczyciela - mówi nam Adam Pustelnik.

Pytamy go, jak zareaguje PZU, które - jak się nam teraz wydaje - pozostanie jedynym ubezpieczycielem, w sytuacji gdy szpital, który teraz wycofał się z umowy, będzie chciał ją zawrzeć ponownie w 2014 roku?

- Jeżeli PZU pozostanie do tego czasu jedynym ubezpieczycielem, to będzie mogło robić, co będzie chciało. Co do tego nie mam wątpliwości. Można się spodziewać wszystkiego. PZU będzie pamiętało o takim kliencie - odpowiada.

Jak informuje nas Agnieszka Rosa z biura prasowego Centrali PZU, ubezpieczyciel rozpoczął proces informowania szpitali, które zwróciły się z wnioskiem o rozwiązanie polisy NNW na rzecz praw pacjenta o gotowości do rozwiązania tych umów za porozumieniem stron.

- Aktualnie przygotowujemy dla tych szpitali proponowaną treść porozumienia oraz indywidualne warunki rozwiązania umowy i rozliczenia składki - dodaje.

Zaznacza jednocześnie, że należy pamiętać, iż nie jest możliwe rozwiązanie umowy i zwrot składki w pełnej wysokości ze względu na okres, w którym PZU udziela ochrony i ponosi odpowiedzialność za zdarzenia medyczne. - Chodzi o te zdarzenia, które mogą być zgłoszone w ramach procedury ujętej w ustawie o prawach pacjenta w ciągu 3 lat od daty takiego zdarzenia.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH