UZP: próg kwoty przetargowej wzrośnie

Próg, od którego trzeba ogłaszać przetargi na zakupy, m.in. dla sektora nauki, zostanie podniesiony, natomiast nie wiadomo, do jakiego poziomu - powiedział we wtorek (26 lutego) wiceprezes Urzędu Zamówień Publicznych (UZP) Dariusz Piasta.

Obecnie na wszystkie zakupy i zlecenia warte więcej niż 14 tys. euro - oraz na materiały i odczynniki laboratoryjne - ośrodki badawcze i instytucje naukowe mają obowiązek ogłaszać przetargi. Tymczasem próg przetargowy, określany przez unijną dyrektywę, wynosi 130 tys. euro. Zalecenie dla UZP, dotyczące wypracowania nowych progów, wydał premier 12 lutego.

Na debacie "Naukowcy w labiryncie przepisów. Czy komercjalizacja się opłaca?", zorganizowanej w Warszawie przez Ośrodek Przetwarzania Informacji - Instytut Badawczy, Piasta potwierdził, że w próg zostanie podniesiony, natomiast nie wiadomo, do jakiego poziomu.

Obecny obowiązek ogłaszania przetargów na większość zakupów i usług znacznie opóźnia prowadzenie badań - podkreślali obecni na debacie przedstawiciele uczelni i ośrodków badawczych.

- Przecież naukowcom nie chodzi o to, żeby brać pieniądze i kupować sprzęt za miliony - gdzie chcą i jaki chcą, czy żeby zatrudniać swoich kolegów. Chodzi im o to, żeby realizować projekty w określonym czasie - przekonywał dr Krzysztof Lejcuś z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. - Jeśli jednak projekty trwają dwa-trzy lata, mają napięty harmonogram i praktycznie nie można ich przedłużyć, to poświęcenie roku na procedury przetargowe oznacza stratę masy czasu.

Dr Lejcuś zaznaczył, że przetargi wymagają trudnego w nauce planowania wszystkich wydatków na długo wcześniej. - Łatwo jest policzyć wartość szacunkową zamówienia związanego z budową mostu, kiedy wszystko można wcześniej zaplanować. W nauce jest inaczej. Prowadząc badania często nie wiemy, w jaką stronę pójdą. Tymczasem już na początku pracy muszę wyliczyć wszystkie koszty, i to w skali całego projektu czy doświadczenia, trwającego często kilka lat - mówił.

- Zgadzam się, że badania naukowe to nie kupno worka kartofli, że nie są to identyczne procedury - przyznał Piasta. Dodał jednak, że w ustawie PZP nie ma przepisów, które by wykraczały poza obowiązki wynikające z prawa unijnego i że w kwestii wydawania pieniędzy jest nam dużo mniej wolno, niż innym krajom unijnym, z prostego powodu - to my korzystamy z pieniędzy unijnych, to my jesteśmy beneficjentem. W tej chwili to Komisja Europejska mówi: musicie mieć takie procedury dlatego, że korzystacie z unijnych pieniędzy - podkreślał.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH