Tychy: samorząd województwa akceptuje cięcia w szpitalu

Marszałek województwa śląskiego akceptuje generalną linię, którą reprezentuje dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 1 w Tychach Andrzej Drybański, polegającą na obcinaniu kosztów - informuje w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Aleksandra Marzyńska, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego.

Jak już informowaliśmy, Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy od dłuższego czasu protestuje przeciwko działaniom oszczędnościowym dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 1 w Tychach. Według  OZZL działania dyrektora prowadzą do zagrożenia zdrowia i życia mieszkańców. Związkowcy protestują przeciwko planom redukcji zatrudnienia oraz zamykania niektórych oddziałów szpitala.

We wtorek (21 grudnia) zaplanowany jest protest OZZL przeciwko zawieszeniu działalności oddziału urazowo–ortopedycznego, ograniczeniu działalności izby przyjęć i ambulatorium chirurgicznego szpitala oraz planom zamknięcia niektórych oddziałów.

– Wprowadzone przez dyrektora zmiany dotyczące systemu dyżurów na oddziałach, w tym na izbie przyjęć, wynikają z konieczności usprawnienia dotychczasowego systemu opieki nad pacjentem, poprzez wprowadzenie sprawnych i dyspozycyjnych zespołów dyżurowych – mówi nam Aleksandra Marzyńska.

Według niej marszałek Adam Matusiewicz akceptuje generalną linię, którą reprezentuje dyrektor, polegającą na obcinaniu kosztów. Co więcej, Aleksandra Marzyńska przekonuje, że z linią tą  zgadzają się związki zawodowe i ordynatorzy.

– Wszyscy są świadomi tego, że w szpitalu są zbyt wysokie koszty. Wszyscy mają świadomość długów i poziomu przyrostu kosztów – uważa Marzyńska.

Według Adama Matusiewicza bez restrukturyzacji za miesiąc lub dwa wszystkie konta szpitala będą zajęte. Jednak marszałek nie wyobraża sobie likwidacji jakichkolwiek oddziałów. Dopuszcza jedynie czasowe zawieszanie funkcjonowania, które obecnie ma miejsce na oddziale urazowo-ortopedycznym, a spowodowne jest absencją lekarzy, którzy są na przedłużających się urlopach lub zwolnieniach chorobowych.

Dyrektor Andrzej Drybański w rozmowie z portalem rynekzdrowia przyznawał, że zastanawia się nad tym, czy do funkcjonowania szpitala potrzebne są wszystkie oddziały, w takim kształcie, jak obecnie. Podawał przykład oddziału pediatrycznego, w którym wykorzystanie łóżek pozostaje na poziomie 32 proc., natomiast kontrakt z NFZ nie pokrywa nawet kosztów płac personelu.

– Mówi się o tym, że związki chcą, by marszałek zwolnił dyrektora  Drybańskiego. Jednak z relacji marszałka wynika, że są też organizacje związkowe, które proszą o to, aby nie usuwać dyrektora – twierdzi Aleksandra Marzyńska. Jak tłumaczy, Andrzej Drybański dostał bardzo
ciężkie zadanie, bo szpital jest zadłużony, ma już kilkadziesiąt milionów zł długu do spłacenia, a komornicy czyhają na zajęcie kont.

Jak tłumaczy rzeczniczka, Adam Matusiewicz bierze pod uwagę możliwość, że dyrektor szpitala – w ramach cięcia kosztów – posunął się za daleko, jednak rozwiązaniem problemu są negocjacje, a nie odwołanie Andrzej Drybańskiego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH