Tychy: ortopedia w szpitalu wojewódzkim nieczynna do końca stycznia

Rada społeczna Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Tychach zgodziła się na zawieszenie działalności oddziału ortopedii aż do końca stycznia.

Radę społeczną zwołano, ponieważ w zeszłym tygodniu dyrektor szpitala bez jej zgody zdecydował o zamknięciu oddziału ortopedii. Dyrektor Andrzej Drybański wyjaśnia natomiast, że wystąpił do marszałka województwa o zawieszenie oddziału urazowo-ortopedycznego z powodu czasowego braku specjalistów. 

– Sześciu ortopedów jest na zwolnieniach lekarskich. Ordynator zgłosił, że przy takiej absencji chorobowej nie jest w stanie zabezpieczyć normalnej pracy oddziału – mówił portalowi rynekzdrowia.pl Andrzej Drybański.

Władze województwa uspokajały, że tyska ortopedia wznowi pracę zaraz po świętach. 21 grudnia członkowie rady społecznej dostali jednak wniosek o zgodę na zawieszenie pracy oddziału aż do końca stycznia 2011 roku. 

Maciej Niwiński, wiceprzewodniczący OZZL, zapowiada przygotowanie wniosku do prokuratury dotyczącego naruszenia prawa przez dyrektora szpitala. W szpitalu, ze względu na wprowadzany przez dyrektora program oszczędnościowy, trwa ostra polemika z lekarzami zrzeszonymi w Ogólnopolskim Związku Zawodowym Lekarzy. Dochodzi do pikiet lekarzy i protestów w mediach.

– Oddział urazowo-ortopedyczny został bezpodstawnie zamknięty decyzją dyrektora, który wszedł w kompetencje wojewody, wbrew opinii ordynatora oddziału, a więc z naruszeniem wszystkich procedur przewidzianych w ustawie o zakładach opieki zdrowotnej – przekonuje Maciej Niwiński.

OZZL twierdzi, że dyrekcja szpitala chce poczynić nadmierne oszczędności, prowadzące do zagrożenia zdrowia i życia pacjentów. Według Macieja Niwińskiego obecny dyrektor stara się zbilansować szpital w ciągu kilku miesięcy. Zdaniem związkowca, jest to niemożliwe do wykonania bez uszczerbku jakości usług. Związkowcy protestują też przeciwko planowanym zwolnieniom lekarzy i okrojeniu działalności szpitala.

Andrzej Drybański uważa z kolei, że związkowcy nie do końca zdają sobie sprawę z katastrofalnej sytuacji finansowej tyskiej lecznicy. Obecnie zobowiązania wymagalne wynoszą około 18 mln zł. Do tego należy doliczyć 14,5 mln zł zaległych wypłat dla pielęgniarek z tytułu podwyżki płac, obiecanej przez poprzednią dyrekcję, a niewypłacanej od stycznia 2008 r.

Plan naprawy finansów placówki przygotowywany przez dyrekcję zakłada w pierwszej kolejności restrukturyzację zatrudnienia i wynagrodzeń. Dyrektor zastanawia się również nad tym, czy do funkcjonowania szpitala potrzebne są wszystkie oddziały, w takim kształcie jak obecnie. Podaje przykład oddziału pediatrycznego, w którym wykorzystanie łóżek pozostaje na poziomie 32 proc., natomiast kontrakt z NFZ nie pokrywa nawet kosztów płac personelu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH