Tychy: nie ma zgody na cięcie płac

Związki zawodowe w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 1 w Tychach nie zgodziły się na obniżenie płac. To jeden z punktów programy naprawczego jaki od października 2010 r. wdraża dyrekcja placówki. Obecnie lecznica jest zadłużona na 57 mln zł.

Jak przyznała na antenie Radia Katowice Beata Moroń, przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek i położnych w tyskim szpitalu, brak akceptacji tego punktu wynika z faktu, że dyrekcja nie zapewnia po okresie cięć - który ma trwać dwa lata - powrotu płac do obecnej wysokości.

Andrzej Drybański, dyrektor tyskiego szpitala mówił nam w czerwcu, że program naprawczy od początku napotykał na opór pracowników placówki. Mimo tego od 10 października ubiegłego roku, zniwelowane zostało jej zadłużenie za 2010 r. o 2 mln zł. W minionym roku 88 proc. przychodów uzyskanych przez szpital z NFZ przeznaczone zostało na wynagrodzenia. Szpital zakończył bilans 9 mln zł "pod kreską".

- Program naprawczy związany z restrukturyzacją płac i zatrudnienia, zmianą organizacji pracy szpitala spotkał się z potężnym oporem lekarzy, łącznie z ich pikietami przed Urzędem Marszałkowskim, podczas których domagano się mojego odwołania. Musiałem zamknąć oddział ortopedyczny, bo na 11 lekarzy 8 zachorowało i przebywało na zwolnieniach od 2,5 do 3 miesięcy - relacjonował nam sytuację.

Jego zdaniem personel szpitala nie bierze pod uwagę realnego zagrożenia - lecznica może upaść.

Dyrekcja zamierza dalej negocjować z pracownikami obniżkę płac bez której nie uda się szpitalowi wyjść na prostą. Rozmowy mają się odbyć w ciągu tygodnia. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH