Tychy: dyrektor o drastycznych oszczędnościach w szpitalu

Jak już pisaliśmy w portalu rynekzdrowia.pl, Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 1 w Tychach czekają zwolnienia i zmniejszenie liczby łóżek.

W rozmowie z Dziennikiem Zachodnim dyrektor tyskiego szpitala, Andrzej Drybański, ponownie tłumaczy, dlaczego zamierza podjąć tak radykalne kroki.

‒ Szpital w ciągu ostatnich prawie trzech lat, został zadłużony na 30 milionów złotych. Jednym z mechanizmów zmniejszenia kosztów jest zmniejszenia zatrudnienia np. poprzez przekazanie niektórych zadań firmom zewnętrznym. Ale i wśród lekarzy będą zwolnienia. Według analizy potrzeb, aby wykonać bezpiecznie kontrakt z NFZ potrzeba mi 117 lekarzy, a jest ich 226 ‒ tłumaczy szef placówki reporterowi DZ.

‒ Co do redukcji łóżek, to jest to tylko ze względów racjonalnych. W szpitalu jest niewykorzystanych ponad 3o proc. łóżek i tak np. skoro mamy dwa oddziały wewnętrzne i oba przynoszą straty, a jednocześnie w szpitalu miejskim też są dwa oddziały wewnętrzne, to uważam, że nic się nie stanie, jeśli my będziemy mieć jeden oddział internistyczny  ‒ mówi m.in. dyrektor Drybański. 

Planowane zwolnienia, restrukturyzacja i zmniejszenie ilości łóżek, według dyrektora szpitala nie będzie miało wpływu na oferowane przez tyską placówkę usługi medyczne. 

‒ Szpital działa prawidłowo. Nie ma mowy o obniżeniu standardów leczenia ‒ mówi szef placówki.

Program naprawczy zakłada m.in. redukcję zatrudnienia o 350 osób oraz zmniejszenie ilości łóżek z 742 do 450. 

Więcej: Dziennik Zachodni

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH