Turysta też pacjent, ale (czasami) NFZ może odmówić lekarzowi refundacji

Zgodnie z wytycznymi NFZ pacjent ma prawo skorzystać z opieki lekarza podstawowej opieki zdrowotnej poza miejscem zamieszkania w sytuacji nagłego zachorowania. Stan nagły to taki, w którym odroczenie w czasie pomocy medycznej może skutkować utratą zdrowia lub życia. I tu - jak się okazuje - można dyskutować...

Wakacyjna, dajmy na to, wizyta u „obcego” lekarza rodzinnego tylko po to, by ten wpisał receptę na wcześniej zaordynowane leki raczej nie wpisuje się w stany wyjątkowe.

Agnieszka Jankowska, rzecznik Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ tłumaczy:

– Z punktu widzenia płatnika są trzy zasadnicze przypadki, w których pacjenci spoza swojego województwa trafiają do lekarza POZ. Gdy pacjent zgłasza się do przychodni w stanie nagłego zachorowania przy ewidentym zagrożeniu życia lub zdrowia wówczas nie ma wątpliwości, że musi być przyjęty. W przypadku choroby przewlekłej lekarz ma prawo wypisać receptę, jednak potrzebuje do tego informacji o historii choroby.

Zdaniem rzeczniczki, jeżeli nie ma bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia pacjenta, może on sam zakupić ogólnodostępne leki w aptece. Oczywiście decyzja o przyjęciu pacjenta leży w kompetencji lekarza. To, jednak czy dojdzie do refundacji zależy już od NFZ.

Zrefundują, czy nie?
Lekarze miewają kłopoty z uzyskaniem części refundacji za pacjentów z innych województw.

– Może to być szczególnie kłopotliwe w miejscowościach turystycznych. Zdarza się, że lekarze w ogóle odstępują od starania się o taką refundację – mówi w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Adam Windak, małopolski konsultant wojewódzki w dziedzinie medycyny rodzinnej. – Nie mam jednak informacji, żeby to był duży problem w województwie małopolskim. Lekarze rozwiązują ten problem indywidualnie, w zależności od przypadku.

– W praktyce w stanie nagłego zachorowania nie ma takiej możliwości, żeby ktoś odmówił przyjęcia – wyjaśnia nam Bożena Janicka, prezes Federacji Wielkopolskiego Porozumienia Zielonogórskiego. – W takich przypadkach nie ma także mowy o trudnościach z uzyskaniem refundacji. Przecież pediatra nie odważy się odesłać dziecka np. z katarem, ponieważ nigdy nie wiadomo, czy to nie jest coś poważniejszego. Każda porada udzielona pacjentowi spoza listy musi być opisana jako stan nagły...

Mimo wnikliwej kontroli ze strony NFZ raczej nie podważa się diagnozy lekarza.

Na barkach pacjenta

Część odpowiedzialności za  możliwość skorzystania z porady lekarskiej poza miejscem zamieszkania spoczywa na pacjencie. NFZ przypomina, że wybierając się na urlop konieczne jest zabranie ze sobą dowodu ubezpieczenia zdrowotnego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH