Trzy średnie krajowe albo "dziękujemy, odchodzimy": czy lekarze przystąpią do protestu?

OZZL przygotowuje się do ogólnopolskiego protestu pod hasłami "wprowadzenia ustawowych przepisów o minimalnych płacach lekarzy w zakładach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych". Najbliższy, październikowy zjazd związku zadecyduje o podjęciu akcji, terminie jej przeprowadzenia i ostatecznych żądaniach.

- Postulaty zostaną uzgodnione przez krajowy komitet koordynacyjny, czyli przedstawicieli wszystkich porozumień lekarzy, którzy zdecydują się na udział w akcji ”Dziękujemy, odchodzimy” - wyjaśnia Krzysztof Bukiel, przewodniczący Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy i dodaje, że ewentualne rozwiązywanie umów o pracę odbywałoby się z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia.

W jego ocenie, po zjeździe delegatów OZZL, jeśli zapadnie decyzja o poparciu akcji, rozpoczną się przygotowania, które mogą potrwać nawet rok.

- Trzeba objechać Polskę, zmobilizować ludzi, zorientować się, czy są gotowi - wyjaśnił nam Bukiel.

Takie są żądania
Postulaty środowiska są znane od dawna. Oprócz kwestii płacowych (trzy średnie krajowe dla lekarza) mówi się też o zagwarantowaniu płatnego urlopu szkoleniowego oraz prawa do odpisywania od podstawy opodatkowania wydatków na książki i czasopisma medyczne, określeniu minimalnych norm zatrudnienia dla lekarzy w zakładach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, a także o zmianie w przepisach dotyczących wypisywania recept refundowanych w taki sposób, aby lekarz nie był zobowiązany do weryfikacji prawa pacjenta do refundacji ani do określania stopnia refundacji.

Wspomniane dezyderaty są dość powszechnie akceptowane wśród lekarzy. Ale gdy w grę wchodzi oficjalny protest (nazywany przez inicjatorów również ”buntem lekarzy”), w dodatku poparty zapowiedzią, że w razie niespełnienia postulatów lekarze będą masowo rezygnowali z pracy, konieczne są formalne decyzje najważniejszych gremiów.

Czytaj: Strajk lekarzy: Słowacja prosi nas o pomoc

- Z tego co wiem, akcja protestacyjna przygotowywana jest już od 1,5 roku. Samorząd lekarski popiera postulat trzech średnich krajowych dla lekarza, uważamy także, że metoda jego realizacji jest odpowiednia dla działań związku zawodowego - mówi nam Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Prezes NRL podkreśla też, że utrzymywanie zarobków na poziomie np. 2,8 tys. zł brutto dla specjalisty zatrudnionego w szpitalu (dodaje, że zna takie przypadki) jest wyjątkowo niegodnym zachowaniem wobec zawodu obciążanego coraz większą odpowiedzialnością finansową.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH