Nie będzie ewakuacji pacjentów szpitala w Lipsku (Mazowieckie), mimo że w ramach protestu liczna grupa pielęgniarek przebywa na urlopach na żądanie oraz zwolnieniach lekarskich - zapewniła Nina Siejko, dyrektor miejscowego Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej. Pielęgniarki prowadzą protest od czwartku.

- Część z nich wzięła urlopy na żądanie, a część poszła na kilkudniowe zwolnienia lekarskie. W sumie w poniedziałek nie było w pracy 50 na 220 zatrudnionych pielęgniarek - wyjaśniła Nina Siejko.

Pielęgniarki domagają się podwyżek w wysokości 500 zł. Jednak zdaniem dyrekcji, na razie wzrost płac nie jest możliwy.

- Od stycznia do października ta grupa zawodowa otrzymała już 590 zł więcej. Teraz nie jesteśmy w stanie dać im kolejnej podwyżki. Być może w styczniu 2009 roku, kiedy będziemy mieć podpisany nowy kontrakt z NFZ, znajdą się jakieś dodatkowe pieniądze - powiedziała dyrektor szpitala.

Siejko dodała, że - wbrew wcześniejszym obawom - na razie nie ma konieczności ewakuacji pacjentów.

- Bezpieczeństwo chorych nie jest zagrożone. Mamy zapewnione dyżury lekarskie i minimalną obsadę pielęgniarską na poniedziałek i wtorek - powiedziała.

Dyrekcja liczy na to, że od środy pielęgniarki zaczną wracać do pracy z urlopów oraz zwolnień, i że sytuacja zacznie się normalizować.

- Cały czas prowadzimy rozmowy ze związkami i jesteśmy gotowi do dalszych negocjacji - powiedziała Nina Siejko.

W lipskim szpitalu działa ponad 10 oddziałów. W placówce zatrudnionych jest 220 pielęgniarek i 35 lekarzy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH