Toruń: zwolniona dyrektor zapowiada pozew sądowy

Ewa Skonieczna, odwołana dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Lecznictwa Psychiatrycznego w Toruniu zamierza w sądzie bronić swojego dobrego imienia. Sekretarz województwa zarzucił jej publicznie mobbing i łamanie praw pacjenta.

Wieloletnią szefową Wojewódzkiego Ośrodka Lecznictwa Psychiatrycznego, odwołano w piątek (5 sierpnia). Tuż przed godziną 15.00 komunikat o decyzji zarządu województwa, który jest organem założycielskim lecznicy, trafił do toruńskich mediów. Jako uzasadnienie odwołania podano mobbing wobec pracowników oraz naruszenie praw pacjentów.

Te same zarzuty powtórzył w poniedziałek (8 sierpnia) na konferencji prasowej sekretarz województwa Marek Smoczyk. Jak się okazało. Zainteresowana o wszystkim dowiedziała się dopiero z mediów.

Dyrektor Skonieczną oburzyły słowa wypowiedziane przez Marka Smoczyka na konferencji prasowej, które potem zacytowały wszystkie gazety oraz stacje telewizyjne i radiowe w regionie.

Później okazało się, że w uchwale zarządu, którą odwołano dyrektor Skonieczną nie ma mowy o łamaniu praw pacjenta i mobbingu. Tam powodem odwołania ze stanowiska Skoniecznej jest zarzut, że nie kreowała dobrego wizerunku ośrodka oraz, że "nie eliminowała działań pracowników wymierzonych w organ założycielskie".

- Do dzisiaj nie otrzymałam żadnego oficjalnego pisma w sprawie mojego odwołania i jego powodów. Poinformowali mnie o tym dziennikarze i właściwie wszystko co wiem, to wyłącznie z mediów. Właściwie nie mogę się merytorycznie ustosunkować do żadnych zarzutów bo żadnego dokumentu nie mam - mówi portalowi rynekzdrowia.pl odwołana dyrektor Ewa Skonieczna.

Zarzuty, które kierował pod jej adresem na konferencji prasowej sekretarz województwa Marek Smoczyk odwołana dyrektor uważa za wyssane z palca.

- We wtorek (9 sierpnia) mieliśmy kontrolę przeprowadzoną przez Biuro Rzecznika Praw Pacjenta i dzisiaj właśnie otrzymałam stamtąd fax, w którym stwierdza się, że nie naruszono w WOLP praw pacjenta. Uważam, że bezpodstawne poniżanie mnie, obrzucanie błotem przez wysokiego urzędnika samorządowego jest wysoce niemoralne i nieetyczne - dodaje Skonieczna.

Odwołana dyrektor czuje się poniżona i zapowiada, że będzie dochodziła swojego dobrego imienia przed sądem. Nie ma też wątpliwości, że przyczyną całej tej sytuacji są protesty pracowników, którzy nie chcą zgodzić się na proponowaną przez Urząd Marszałkowski fuzję ze Szpitalem Wojewódzkim.

Od ponad miesiąca związkowcy protestują, zakłócili obrady sejmiku województwa, a przez ostatni tydzień zbierali pod protestem podpisy mieszkańców (naruszenia praw pacjenta przez dyrektor miało polegać na nakłanianiu chorych do składania podpisów w obronie placówki).

Z kolei Skonieczna uważa, że jakiekolwiek działanie zabraniające czy utrudnianie związkom zawodowym, pracownikom (poza godzinami pracy) i pacjentom oraz ich rodzinom wyrażania swojego stanowiska byłoby właśnie ograniczaniem ich praw.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH