W połączonych ze sobą toruńskich szpitalach, wojewódzkim i dziecięcym wiele zmian. Lekarze jednego, leczą pacjentów drugiego. Niedługo placówki będą miały wspólną sterylizatornię i laboratorium.

Decyzja o połączeniu Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego z Zespołem Poradni Specjalistycznych i Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. L. Rydygiera zapadła w sierpniu 2007 roku. W styczniu tego roku decyzję przypieczętował sejmik województwa.

- Fuzja jest w toku, do pełnego połączenia potrzeba jeszcze kilku formalności - mówi Gazecie Wyborczej Andrzej Wiśnicki, dyrektor obu szpitali.

Plusem połączenia placówek jest na pewno możliwość łatania braków kadrowych w placówkach.

- Jeden z lekarzy z Wojewódzkiego poszedł na laryngologię w Dziecięcym, gdzie brakowało personelu. To najlepiej dowodzi, że fuzja nie ma na celu mordowania pediatrii, o co nas posądzano - dodaje dyrektor.

Wymiana kadrowa to nie koniec zmian jakie zapowiada dyrektor Wiśnicki. Wkrótce zostanie połączona sterylizatornia i laboratorium obu szpitali. Główne laboratorium dla lecznic będzie w szpitalu dziecięcym na Skarpie. Wojewódzki zostawi sobie mniejszą jednostkę, tylko do analiz w pilnych przypadkach.

- Połączenie to oszczędności. Nie myślę o zwolnieniach, raczej o racjonalizacji kosztów. Większe laboratorium i sterylizatornia będą składać większe zamówienia u kontrahentów, a to oznacza niższe ceny. Poza tym połączenie oznacza na przykład korzystniejszy finansowo grafik urlopów - nadmienia dyrektor.

Nie wszystko idzie tak dobrze. Jak informuje Gazeta Wyborcza obu lecznicom brakuje pieniędzy na poszerzenie oferty świadczeń, choć są ku temu warunki sprzętowe. W Dziecięcym stoi niedawno kupiony nowoczesny tomograf komputerowy. Nie jest używany, bo Narodowy Fundusz Zdrowia nie zamierza jak na razie finansować badań na tym sprzęcie. Podobny problem jest z rehabilitacją: mimo że lecznice mają dobrą ofertę, a świadczenia przydałyby się w Toruniu, NFZ nie podpisuje kontraktu.

Szansą dla obu placówek ma być przejście pod szyld Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. To właśnie skłoniło do fuzji Urząd Marszałkowski, sprawujący nadzór nad Dziecięcym i Wojewódzkim. Szpitale należące do uczelni medycznych mają bowiem szansę na rozwój, prowadzenie ciekawych programów badawczych oraz styczność z najciekawszymi przypadkami. Za specjalistycznymi zabiegami idą dużo większe fundusze.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH