Na operację zaćmy czeka się dziewięć miesięcy, a do przyszpitalnej poradni kardiologicznej na ten rok rejestracja już nie zapisuje.

Nie ma w tym roku NFZ pieniędzy na płacenie za nadlimity. Brak środków sprawia, że wydłużają się kolejki do planowanych zabiegów a wizyta u specjalisty w tym roku w wielu miastach jest nierealna.

Dyrektor Specjalistycznego Szpitala Miejskiego w Toruniu Krystyna Zaleska tłumaczy, że brak środków dotyka przede wszystkich pacjentów zapisywanych na planowe operacje, ale nie dotyczy pacjentów przyjmowanych w trybie pilnym.

Takich chorych jednak Specjalistyczny Szpital Miejski miał w tym roku więcej niż zakładał i przekroczył już półroczne limity. Do części pacjentów, zapisanych na zaplanowane zabiegi na drugie półrocze wysłał więc informację, że  okres oczekiwania na hospitalizację się wydłuży – do 10 miesięcy (400 osób w kolejce), na oddziale urazowo-ortopedycznym oraz rehabilitacyjnym – do siedmiu, a urologiczno-ogólnym – do 4 miesięcy.

W Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Toruniu natomiast wydłuża się kolejka nawet tzw. pilnych przypadków. Na wstawienie endoprotezy stawu biodrowego w trybie pilnym trzeba czekać ponad rok. Stabilnym cierpliwość musi wystarczyć na 15 miesięcy - ok. 450 dni. Podobnie jest z endoprotezoplastyką stawu kolanowego. Pacjenci wymagający pilnej interwencji czekają rok.

Nie lepiej jest w poradniach specjalistycznych. Na bieżąco pacjenci dostają się do poradni ginekologiczno-położniczej oraz onkologicznej. W kardiologicznej, neurochirurgicznej i gastroenterologicznej tegoroczna rejestracja jest już zakończona. Do urologicznej trzeba czekać 13 miesięcy, do endokrynologicznej - ponad 9, a do chirurgii naczyniowej - ponad 8.

Takie problemy mają nie tylko toruńskie placówki medyczne. Na szybszą operację nie ma szans w żadnej z bydgoskich lecznic, o czym niedawno pisał portal rynekzdrowia.pl. Dyrektorzy pilnują budżetów. Szpital Uniwersytecki nr 1 im. Jurasza w Budgoszczy od początku roku wydał już 19 mln zł więcej na leczenie chorych, niż pozwalała mu na to umowa z NFZ. Dziś na przyjęcie do kliniki neurochirurgii pacjenci czekają 290 dni,
• na otolaryngologię – 180 dni,
• na kardiologię – 120,
• na nefrologię - 47.

Wojewódzki Szpital im. dr J. Biziela w Bydgoszczy ma najwięcej nadwykonań w klinice chirurgii ogólnej oraz w pionie ginekologicznym. W tej pierwszej, w związku z brakiem pieniędzy, na zabiegi trzeba czekać około 90 dni, w drugiej 80 dni. Szpital już teraz wydał 5 mln zł ponad limit, przewidziany kontraktem.

Z tego samego powodu ograniczono przyjęcia w białostockich szpitalach, a w ZOZ MSWiA w Łodzi, rejestratorka może zapisać na operację usunięcia zaćmy na 2011 rok.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH