Tegoroczny plan finansowy NFZ nie jest zagrożony

Zdaniem dr. Jerzego Gryglewicza, eksperta ochrony zdrowia z Uczelni Łazarskiego w Warszawie mniejsze przychody Narodowego Funduszu Zdrowia, które odnotowano w lutym i w marcu nie wpłyną na tegoroczny plan finansowy Funduszu.

NFZ nie jest instytucją, która pozyskuje środki finansowe. Jego fundusze zależą od pewnych prognoz, które zakłada minister finansów. Na ich podstawie określa, jakie będą przychody ze składek. Jednak to nie od NFZ zależy ile faktycznie będzie pieniędzy, ale od tego ile w ramach tych 9 proc., które odprowadzamy od pensji, będziemy przeznaczać my jako ubezpieczeni na wydatki w ochronie zdrowia.

Tak jak dużym pozytywnym zaskoczeniem był wzrost przychodów NFZ w styczniu, tak też niezbyt dobrą wiadomością był fakt, że w lutym i w marcu ta tendencja została zahamowana. Wydaje się, że może to mieć związek z pewnym spowolnieniem gospodarczym, być może wyjątkowo długą zimą.

Taka zima wpłynęła na to, że mamy nadal wysokie bezrobocie, że brakuje zatrudnienia przy pracach sezonowych, które są związane m.in. z budownictwem. Dlatego należy mieć nadzieję, że jeśli zmieni się sytuacja makroekonomiczna to również po stronie NFZ sytuacja się ustabilizuje.

Generalnie tak banalne rzeczy jak poziom bezrobocia, wysokość pensji to są elementy, które wpływają na przychody NFZ. Skoro jednak zakładano w naszym budżecie państwa pewien wzrost PKB należy się również spodziewać, że po stronie Funduszu pewna zakładana niewielka tendencja wzrostowa powinna być utrzymana.

Chwilowe mniejsze wpływy na koncie NFZ, nie oznaczają jednak, że szpitale i ubezpieczeni powinni się bać, iż zabraknie pieniędzy na leczenie. Nie ma takiej obawy, przede wszystkim dlatego, że ustawa o świadczeniach zdrowotnych chroni Fundusz przed taką sytuację. Gdyby zabrakło środków finansowych na bieżącą działalność płatnik może wziąć kredyt, by zapobiec brakowi płynności finansowej. Nie ma więc możliwości, żeby tegoroczny plan finansowy był zagrożony. Nie ma też ryzyka zmniejszenia wartości umów, gdyż ustawa o świadczeniach zdrowotnych gwarantuje stabilność kontraktów.

Nie należy też spodziewać się, że za zakontraktowane na świadczenia pieniądze będą wpływały z opóźnieniem. Jedynym ryzykiem dla szpitali jest to, że zabraknie środków na zapłatę za nadwykonania i na zwiększenie kontraktu.

Oczywiście, wpływy ze składek, to tylko jeden z czynników, który kształtuje poziom finansowania NFZ. Innym jest cała sytuacja makroekonomiczna. Niektórzy uważają, że fala kryzysu dotrze do nas i dojdzie do załamania gospodarczego. W takiej sytuacji nasze wpływy do kasy Funduszu też byłyby mniejsze niż zakładano. Jednak powtarzam, na pewno ta sytuacja nie wpłynie na zatwierdzone już plany finansowe. Przed tym chroni nas wspomniany już zapis.

Poza tym musimy mieć świadomość, że także wydatki związane z refundację leków są niższe niż zakładano. Co daje też pewną stabilizację jeżeli chodzi i finanse Funduszu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH