Tak wycenia NFZ, czyli co opłaca się leczyć

Narodowy Fundusz Zdrowia najwięcej punktów przyznaje kardiologii i okulistyce, nic zatem dziwnego, że większość szpitali chce działać w tym zakresie świadczeń.

W okulistyce zwykłe leczenie zachowawcze, które nie wymaga sali operacyjnej i pracy anestezjologa, wyceniane jest na 42 punkty, czyli około 2,2 tys. zł. Ale jeśli pacjent zgłosi się na chirurgię z wyrostkiem robaczkowym, szpital może liczyć jedynie na 47 pkt - 2,4 tys. zł. Jeszcze słabiej wyceniane jest leczenie zapalenia płuc - to tylko 1,3 tys. zł.

Najgorzej ma pediatria: np. leczenie urazu głowy i urazu mózgu dziecka to niespełna 1,2 tys. zł, drgawki gorączkowe - 884 zł. Najwyżej punktowana procedura w pediatrii to 7-dniowe szpitalne leczenie nowotworów: 101 pkt, czyli 5252 zł.

Od czego zależy wycena? Tego do końca nie wie nikt. Dr Andrzej Mądrala, wiceprzewodniczący zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych, przytacza opinię panującą w środowisku lekarzy, że w dużej mierze punktacja zależy od siły przebicia konsultanta krajowego w danej dziedzinie.

W ub. r. NFZ zapowiadał np. obniżenie od 5 do 20 proc. wyceny wybranych procedur kardiologii inwazyjnej. Wówczas to Stowarzyszenie Zawodowe Kardiologów Inwazyjnych w Polsce zaapelowało do Ministerstwa Zdrowia i NFZ o zmianę podejścia w kwestii zaplanowanych cięć punktowych dowodząc, że wpłynie ono na jakość usług oraz zmniejszy dostępność nowoczesnych rozwiązań (obrazowanie naczyń wieńcowych, implantacja stentów pokrywanych lekiem, czy skuteczne i bezpieczne, nowoczesne leczenie przeciwzakrzepowe). Dlatego na zapowiedziach się skończyło.

Cięcia dosięgnęły natomiast radioterapii, m.in. badań SPECT, w którym wykorzystuje się radioaktywny izotop. NFZ zdecydował, że za badanie zamiast 56 punktów przyzna 30. Eksperci twierdzą jednak, że radioterapia będzie zyskiwała na znaczeniu z powodu braku konkurencji i starzejącego się społeczeństwa. WHO szacuje, że popyt w tej dziedzinie wzrośnie nawet o 20 proc. w 20-40 lat, a wraz z nim pójdą w górę wyceny usług.

Na poprawę finansowania liczą też geriatrzy. Zwłaszcza, że jak alarmują demografowie, w ciągu najbliższych dwudziestu lat liczba seniorów w Polsce podwoi się - co czwarty Polak będzie po 60. r. ż. To z kolei spowoduje wzrost zapotrzebowanie na oddziały opieki długoterminowej. Dostrzegli to już prywatni inwestorzy, którzy rozwijają oddziały geriatryczne (miesięczny pobyt kosztuje 3 -3,8 tys. zł).

NFZ za pobyt pacjenta geriatrycznego na oddziale opieki długoterminowej płaci 75 zł za dobę. Zdaniem prof. Barbary Bień, wiceprzewodniczącej zarządu Polskiego Towarzystwa Gerontologicznego, taka wycena nie pokrywa faktycznie ponoszonych przez szpital kosztów. 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH