Wojewódzki Podkarpacki Szpital Neuropsychiatryczny w Żurawicy działa w zabytkowym kompleksie koszarowym z końca XIX w. Pamiątka po potędze militarnej monarchii austro-węgierskiej, choć piękna i cenna, ma się nijak do standardów sanitarnych i technicznych, które polskie lecznice mają osiągnąć w 2012 r.

Na drodze do dostosowania stoją dwie przeszkody: środki na modernizację i … konserwator zabytków.

Budynkowi dowództwa, dwóm obiektom oficerskim i czterem przeznaczonym dla żołnierzy cesarza Franciszka Józefa daleko do spełnienia oczekiwań Ministerstwa Zdrowia. Na modernizację wydano dotychczas około 6 mln zł. Do 2012 r. trzeba będzie jeszcze wydać co najmniej 30 mln.

Jeden z budynków „żołnierskich” został już dostosowany. Drugi, modernizowany w latach 90., jest obecnie w trakcie remontu, bo konserwator zabytków wyraził m. in. zgodę na dobudowanie łącznika. Dwa pozostałe obiekty trzeba w zasadzie rozebrać i wybudować na nowo. Zawilgocone fundamenty i mury (austro-węgierskie technologie budowlane nie uwzględniały izolacji) nie zachęcają do zainwestowania w dostosowanie. Sejmik wojewódzki przyznał już 4,5 mln zł na postawienie jednego z budynków, ale na razie nie wiadomo, czy konserwator pozwoli rozebrać stary.

Lista niezgodności zabytkowego kompleksu ze standardami, które ma osiągnąć, jest długa. Najpoważniejszy problem stanowią jednak zbyt wąskie korytarze (1,8 m) oraz za małe okna. I tak już pozostanie, pewne jest bowiem, że konserwator nie wyrazi zgody na podobne zmiany. Nie będzie również zgody na ocieplenie budynków. Muszą wystarczyć specjalne tynki.

– Fakt, że szpital działa w zabytkowym kompleksie, oznacza niejedno: przede wszystkim znacznie wydłużają się wszystkie procedury inwestycyjne, jako że każda decyzja oznacza pertraktacje z urzędem konserwatora –  wyjaśnia portalowi rynekzdrowia.pl Janusz Kołakowski, dyrektor placówki w Żurawicy. – Zwykle osiągamy kompromis, ale musi to potrwać. Kolejna sprawa to koszty, średnio większe na wszystkim o kilkadziesiąt procent. Wynikają one ze specjalnych materiałów budowlanych wskazanych przez konserwatora oraz z cen wyznaczanych przez ekipy budowlane, mające uprawnienia do pracy przy zabytkowych obiektach.

W przypadku szpitala w Żurawicy ceny rosną również ze względu na jego specyfikę. Połowę spośród 280 łóżek lecznicy zajmują pacjenci z chorobą alkoholową, dlatego wyposażenie musi odznaczać się szczególną trwałością.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH