Tak lekarze walczą o podwyżki płac...

W Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku lekarze są w sporze zbiorowym z dyrekcją. W NZOZ Szpitale Polskie w Sztumie w sporze reprezentuje lekarzy kancelaria prawna. Który sposób obrony interesów pracowniczych okaże się skuteczny?

Odpowiedź na to pytanie nie jest znana. Negocjacje właśnie trwają. W jednym i drugim przypadku poszło o płace.

Komu i ile zapłacić?
Konflikt między dyrekcją UCK a związkami zawodowymi dotyczy sposobu podziału pieniędzy należnych pracownikom z tytułu tzw. ustawy podwyżkowej z 2006 r. Gwarantuje ona podwyżki, gdy nastąpił wzrost kontraktu placówki z NFZ. W latach 2008/2009 w UCK było to kilkadziesiąt mln zł, wobec czego na podwyżki należy przeznaczyć

• zdaniem dyrekcji:11 mln zł,

• zdaniem związkowców: 16 mln zł.

Jak podzielić pieniądze, których wielkość jest kwestionowana? Związkowcy chcą po prostu wzrostu płac. Dyrekcja chce premiować pracowników klinik, które najbardziej przyczyniły się do wzrostu kontraktu.

Z kolei w Szpitalach Polskich w Sztumie lekarze domagają się zmiany harmonogramu pracy oraz wyższych płac ustalanych w indywidualnych negocjacjach. Niedawno założyli nawet związek zawodowy i wynajęli prawnika.

Metoda na radcę
– Lekarze nie odeszli od łóżek, pracujemy normalnie. Złożyli jednak wypowiedzenia, które kończą się 31 sierpnia – dementuje doniesienia mediów o natychmiastowej ewakuacji szpitala Zbigniew Ciosek, przewodniczący Związku Zawodowego Lekarzy w Szpitale Polskie w Sztumie.

W rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl. tłumaczy powody, dla których związkowcy nie weszli w spór zbiorowy:

– Gdy zaczął się konflikt, a było to w marcu, nikt z nas nie myślał o związkach. Po prostu zaczęliśmy się organizować samorzutnie i wynajęliśmy kancelarię prawną. Zdecydowało się na to ponad 90 proc. lekarzy, w imieniu których radca prawny negocjuje teraz warunki zatrudnienia.

Wszystko zależy zatem od siły perswazji prawnika i możliwości finansowych dyrekcji. Decydujące znaczenia w sprawie wynajęcia radcy prawnego miał brak poczucia bezpieczeństwa.

– Lekarze byli indywidualnie wzywani do dyrekcji, która składała niekorzystne propozycje, a jak ktoś się z nimi nie zgadzał, to dostawał wypowiedzenie.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH