Tajne konta szpitala, czyli jak unikano komornika

Była szefowa jednego z najbardziej zadłużonych polskich szpitali założyła w banku "tajne" konta, o których istnieniu ani komornik ani wierzyciele nie mieli pojęcia. Trafiła na ławę oskarżonych pod zarzutem działania na szkodę wierzycieli placówki. Grozi jej do pięciu lat pozbawienia wolności. Obecnie lecznice są lepiej chronione przed egzekucją komorniczą.

Szpital Wojewódzki w Gorzowie Wlkp. potrzebował finansowego oddechu. Ale pieniądze, które do niego trafiały, przejmowali komornicy. Zdaniem prokuratury, dyrektor założyła dwa konta w gorzowskich bankach, by ich przechytrzyć.

Na jeden z rachunków w czerwcu 2007 r. Urząd Marszałkowski przelał pożyczkę w wysokości 2,5 mln zł. Na drugi trafiło w sumie aż 161,6 mln zł. Były to pieniądze, które w 2008 r. przekazały szpitalowi: Urząd Marszałkowski (85-milionowa pożyczka), NFZ (cześć szpitalnego kontraktu), Ministerstwo Zdrowia i kilka innych podmiotów.

- Nie było innego wyjścia. Komornik nie chciał z nami rozmawiać. A my musieliśmy funkcjonować, bo chodziło o ludzkie zdrowie i życie - relacjonowała zeznania dyrektorki prasa.

- Opisany przypadek jest na szczęście odosobniony. Ukrywanie majątku przez komornikiem podlega odpowiedzialności karnej - zwraca uwagę Robert Damski, rzecznik prasowy Krajowej Rady Komorniczej.

Lepsza ochrona przed komornikiem
Abstrahując od konkretnej sytuacji, w jakiej kilka lat temu znalazł się gorzowski szpital, warto zauważyć, że obecnie lecznice są bardziej chronione przed egzekucją komorniczą. Na przykład nie podlegają egzekucji produkty lecznicze niezbędne do funkcjonowania podmiotu leczniczego przez okres trzech miesięcy oraz niezbędne do jego funkcjonowania wyroby medyczne.

- Zapis ten, podobnie zresztą jak niedawna nowelizacja dotycząca wyłączenia spod egzekucji sprzętu rehabilitacyjnego, został wprowadzony także dzięki postulatom Krajowej Rady Komorniczej. Na podstawie tych zapisów komornicy nie są zobowiązani do realizowania wniosków wierzycieli w zakresie zajmowania sprzętu medycznego - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Robert Damski.

- Czasem w mediach można przeczytać, że nie będzie można leczyć pacjentów, bo komornik zabierze leki. Nie znam przypadku, a śledzę te sprawy od 2004 r., by komornik przeprowadził egzekucję ze sprzedaży leków pochodzących ze szpitala. Komornik nie może sprzedawać leków, mają do tego prawo jedynie hurtownia i apteka - wyjaśnia nam adwokat Marcin Haśko z Wrocławia, który prowadzi dla prawników szkolenia nt. zajęć komorniczych w szpitalach i postępowania przeciwegzekucyjnego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH