Wysokie zarobki lekarzy skończą się już w przyszłym roku - czytamy w Super Expressie. Szpitale mają coraz mniej pieniędzy i dyrektorzy będą redukować pensje personelu.

Według resortu zdrowia ordynator oddziału w publicznej lecznicy może obecnie zarobić nawet 40 672 zł. 37 tys. zł może dostać lekarz z II stopniem specjalizacji, 19 tys zł - młody lekarz. Takie są maksymalne, rekordowe pensje. Jednak także przeciętne pensje lekarzy bywają nie najgorsze. Często przewyższają 14 tys. zł, które otrzymuje minister zdrowia Ewa Kopacz.

Z raportu o zarobkach w ochronie zdrowia, na który powołuje się SE wynika, że około 7 tys. zł brutto ma specjalista w przychodni w Tarnowie, 19 tys. zł dostaje dyrektor szpitala powiatowego na południu Polski dorabiający na oddziale i w przychodni, a 23 tys. zł lekarz POZ na Podlasiu z prywatną praktyką.

Tymczasem NFZ zapowiada, że w przyszłym roku da szpitalom mniej pieniędzy niż obecnie. Ponadto Sejm pracuje nad zmianą przepisów. Zamiarem rządu jest, aby większe pieniądze, które trafią do szpitali, były przeznaczane na leczenie, a nie na podwyżki. Lekarze muszą się więc liczyć z cięciami.

- Dla szpitali nadchodzą trudne czasy - mówi tabloidowi Adam Kozierkiewicz, ekspert rynku medycznego. - Wielu dyrektorów dało podwyżki na wyrost. Teraz, kiedy kontrakty będą niższe, trzeba negocjować obniżki pensji lub redukować zatrudnienie - dodaje ekspert.

Dyrektorzy szpitali nie mają złudzeń: nie można wydawać na płace pracowników więcej niż 70 proc. kwoty, którą szpital zarabia. Inaczej nie będzie za co leczyć pacjentów i zacznie rosnąć zadłużenie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH