To może być ciężki rok dla chorych

Według informacji „Super Expressu”, dyrektorzy 15 wojewódzkich oddziałów NFZ dostali maksymalnie po 11 tys. zł. Prezes Paszkiewicz nie zapomniał też o swoich urzędnikach. Ci z centrali Funduszu, gdzie przeciętne wynagrodzenie brutto sięga 7 tys. zł, dostali średnio po 4 tys. zł nagród za sumienną pracę. Warto przypomnieć, że w tym roku na podwyżki dla urzędników z NFZ zaplanowano w sumie aż 22 mln zł.

Tymczasem szpitale są zadłużone na prawie 10 mld zł., a według wiceministra zdrowia Jakuba Szulca istnieje ryzyko, że Funduszowi może zabraknąć pieniędzy na leczenie chorych.

- W takiej sytuacji NFZ będzie musiał pokrywać bieżące wypłaty dla szpitali z kredytów – wyjaśniał minister Szulc w jednym z wywiadów. Specjaliści szacują, że w tym roku może zabraknąć w systemie ochrony zdrowia od jednego do trzech miliardów złotych. Te obawy potwierdza minister zdrowia Ewa Kopacz.

– Teraz jest dobrze. Ale widząc, co się dzieje, rząd musi być przygotowany na najgorszy scenariusz - mówi „SE” minister Kopacz. - Kryzys może nastąpić w połowie roku, kiedy przybędzie bezrobotnych i zmniejszy się liczba osób płacących składki zdrowotne.

– NFZ nie będzie zaciągał żadnych kredytów na finansowanie leczenia – wyjaśnia w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl Edyta Grabowska-Woźniak, rzecznik centrali Funduszu. – Nie ma takiej potrzeby. Jeśli chodzi o nagrody: wszystko, co wydajemy na wynagrodzenia naszych pracowników i na świadczenia jest ujęte w zatwierdzonym planie finansowym, przy czym oba strumienie wydatków nie stykają się w żadnym punkcie. To, co jest przeznaczone na świadczenia, nie może zostać wydane na wynagrodzenia i odwrotnie. Dlatego sugestie, że środki na leczenie „przejadają” urzędnicy NFZ, są po prostu niezgodne z prawdą.

Edyta Grabowska-Woźniak podkreśla także, że Fundusz jest najtaniej działającym płatnikiem w Europie. Na jego obsługę (w tym na płace pracowników) przeznaczony jest zaledwie 1 proc. środków z systemu. Dla porównania: na płace dla zarządzających Otwartymi Funduszami Emerytalnymi (OFE) idzie aż 9 proc. środków należących do przyszłych emerytów.

– Nagrody, o których mowa, mają motywować do pracy najlepszych – podkreśla rzecznik NFZ. – Jest na nie zgoda związków zawodowych. Środki na ten cel pochodzą z puli, która została z ub. r. Urzędnicy Funduszu rzadko dostają premie: zazwyczaj raz na kwartał, i to w sytuacji, gdy ktoś bardzo sobie na te pieniądze zasłużył.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH