Jak potoczą się losy ochrony zdrowia, jeśli w styczniu 2009 r. wejdzie w życie ustawa o ZOZ-ach nakazująca obligatoryjne przekształcenie szpitali w spółki prawa handlowego? Wyniki działań, nazywanych przez niektórych

Pierwsze miesiące 2009 r. Dla pacjentów nie zmienia się nic, ale zaczyna się orka dla dyrektorów szpitali, którzy do końca czerwca muszą zdążyć z wyceną majątku oraz sprawozdaniem o stanie finansowym szpitala za lata 2005-2008. Być może będą musieli zatrudnić w tym celu profesjonalną firmę. W połowie roku wyniki będą przedstawione organom założycielskim, a lecznice zostaną przyporządkowane do grup:
• A (dobrze prosperujące),
• B (średnio prosperujące),
• C (najbardziej zadłużone).

Zaraz potem zaczną się przekształcać szpitale z grupy A – kilkadziesiąt placówek po 100-150 łóżek. Głosowanie w tej sprawie w obrębie organu założycielskiego to tylko formalność: chodzi przecież o wykonanie zapisu ustawy.

Połowa 2009 r.
Pierwsze szpitale zaczynają działać w formie spółek. Na tym etapie nie należy się spodziewać ani zamykania oddziałów ani zmian zakresu oferowanych usług. Dla publicznego płatnika formuła, w jakiej działa lecznica, nie ma znaczenia. Jednak obok finansowanych przez niego świadczeń pojawią się teraz także te, za które Fundusz nie płaci, co oznacza, że placówki będą mogły dodatkowo zarabiać. Szpitale zaczną bardziej gorliwie zabiegać o pacjenta, jest więc szansa, że wizyta w lecznicy przestanie wywoływać traumę.

Druga połowa 2009 r.
Dyrektorzy szpitali z grupy B i C wciąż mają ręce pełne roboty. Zanim powstanie spółka, trzeba spłacić zobowiązania publiczno-prawne (ZUS, urząd skarbowy) i dojść do ugody z wierzycielami. Na oddłużenie zarezerwowano w sumie 2,7 mld zł, jednak pomoc przyjdzie tylko wówczas, gdy szpital przedstawi dobry plan naprawczy. Odrzucenie go oznacza automatycznie likwidację placówki. Jest niemal pewne, że część szpitali upadnie.

Druga połowa 2010 r.
Utworzone rok temu spółki spokojnie zarabiają pieniądze. Przekształcają się te szpitale z grupy B i C, które przekonały BGK, że warto w nie zainwestować. Od razu zaczynają też szukać silnych partnerów – akcjonariuszy. Samorządy mogą sprzedawać część, a nawet całość pakietu akcji. Zacznie się twarda kalkulacja – może renegocjacja kontraktów z lekarzami, a może zamykanie nierentownych oddziałów, co spółka może wykonać niemal od ręki. Lista placówek do likwidacji jest gotowa, a na ich majątek rozpisywane są przetargi. Eksperci przewidują, że reformę wytrzyma około 70 proc. szpitali.

Początek 2011 r.
System ochrony zdrowia zaczyna wchodzić w kolejne fazy reformy. Za wszystko, co wypadło z koszyka świadczeń gwarantowanych, trzeba zapłacić. Pojawiają się dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne. NFZ przygotowuje się do podziału na oddzielne podmioty. Część spółek może się całkowicie sprywatyzować i przejść na działalność komercyjną.

Wiele może się zdarzyć, ale jedno tylko nie ulega wątpliwości: powodzenie albo niepowodzenie reformy będzie mocną kartą przetargową w kolejnych wyborach do Sejmu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH