Szpitalne oddziały ratunkowe przygniecione biurokracją

Od 1 stycznia br. SOR-y wysyłają do NFZ sprawozdania, w których lekarze muszą szczegółowo opisywać, jakich świadczeń udzielili każdemu pacjentowi. Personel tych oddziałów grzęźnie w biurokracji.

Jak informuje Nowa Trybuna Opolska, w 2013 r. przez oddział ratunkowy Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu przewinęło się 50 tys. chorych. Od 1 stycznia tego roku już ok. 15 tys. W wypełnianiu dokumentacji lekarzom pomaga personel pielęgniarski i ratownicy. Dyrekcja przydzieliła też SOR-owi drugą sekretarkę medyczną - oddelegowaną tylko do sprawozdawczości dla NFZ.

Szpitalne oddziały ratunkowe dostają z góry ryczałt za tzw. gotowość udzielenia pomocy. Np. szpitalny oddział ratunkowy w WCM ma przydzieloną - na dobę - kwotę ryczałtową w wysokości 14 405 zł, w Nysie - 9 952 zł, Oleśnie - 7 690 zł, Brzegu - 9 030 zł. Dyrektorzy szpitali obawiają się, że szczegółowe sprawozdania będą pretekstem do zmniejszenia tych sum.

Więcej: www.nto.pl Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH