Szpitale wstrzymują planowe przyjęcia. Obawiają się przekroczenia ryczałtu Fot. archiwum

Dyrektorzy szpitali, które znalazły się w tzw. sieci, w obawie przed przekroczeniem wysokości ryczałtu, wstrzymują przyjęcia planowe. Pacjenci przepisywani są na listach oczekujących na następny rok. Taka sytuacja jest zarówno w szpitalach wojewódzkich, jak i powiatowych.

Np. dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu konieczność wstrzymania przyjęć na internę tłumaczy nadmierną liczbą pacjentów ostrych. Szefowie pozostałych klinik w anonimowych rozmowach przyznają, że chodzi o budżet. Właśnie kończy się pierwszy okres finansowania szpitali, a poziom realizacji świadczeń zdecyduje o tym, ile pieniędzy dostaną na kolejne miesiące.

Najbardziej opłaca się wykonać od 90 do 102 proc. ryczałtu. Wówczas szpital dostaje najwyższą cenę za wykonany punkt rozliczeniowy. Żeby jednak zmieścić się w tych widełkach, trzeba pilnować, by nie przekroczyć ryczałtu. Wprowadzone przez ustawę o sieci szpitali finansowanie ryczałtowe sprawia, że nie ma tzw. nadwykonań, o których zapłatę można by się ubiegać. Stąd przesuwanie planowych operacji. Powoduje to w niektórych wypadkach znaczne wydłużenie kolejek.

Zdaniem Marcina Pakulskiego, byłego prezesa NFZ, odsyłanie pacjentów to mechanizm znany z czasu kas chorych, gdy również był budżetowy system finansowania. Kiedy szpital wykona liczbę świadczeń przewidzianą w ryczałcie, każdy dodatkowy pacjent jest dla niego - brutalnie mówiąc - kosztem.

Więcej: www.rp.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH