Szpitale się łączą, pracownicy nie ukrywają obaw

Na Opolszczyźnie mówi się o konsolidacji szpitali samorządowych, w województwie lubelskim już je połączono. W obu przypadkach głównym powodem tych zmian jest rosnąca konkurencja ze strony prywatnych lecznic oraz to, że właścicielom szpitali brakuje pieniędzy na ich modernizację i poprawę standardów leczenia.

Żeby zrozumieć motywy władz samorządów województw w dążeniu do łączenia placówek, trzeba wspomnieć o otoczeniu rynkowym.

Samorządowe szpitale to nie samotne wyspy. Muszą podporządkować się rynkowi, którym rządzi niewiele reguł, a w wielu obszarach panuje wolnoamerykanka. Pewien ład ma wprowadzić ustawa o zdrowiu publicznym (jest jej projekt, ma wejść w życie na początku 2016 r.).

Prywatna konkurencja rośnie w siłę
Tymczasem prywatne placówki, dzięki dokapitalizowaniu m.in. przez zagraniczne podmioty, wchodzą w fazę szybkiej konsolidacji. Mają pieniądze na zakupy firm medycznych. Można tu wspomnieć o dwóch znaczących faktach: na przełomie 2012 i 2013 roku doszło do przejęcia przez międzynarodową grupę Bupa największej polskiej firmy medycznej - Lux Medu, zaś z końcem 2014 roku Life Healthcare International Ltd zwiększył do 100% udział w kapitale zakładowym Grupy Scanmed Multimedis.

Adrian Gabzdyl, doradca inwestycyjny, zwraca uwagę, że dokapitalizowanie udzielone krakowskiej spółce Scanmed pozwoliło na zrealizowanie planów konsolidacji kilku mniejszych podmiotów działających na polskim rynku ochrony zdrowia.

Czyt.: Rośnie znaczenie funduszy inwestycyjnych na polskim rynku medycznym

Trudno, by tych konsolidacyjnych trendów nie zauważały organy tworzące samorządowe szpitale. W urzędach marszałkowskich mają świadomość, że aby skutecznie konkurować, trzeba wzmacniać potencjał lecznic. Gdy brakuje zaś pieniędzy na inwestycje, jednym z ważnych instrumentów jest właśnie konsolidacja.

Lekcja w Brukseli
Arkadiusz Bratkowski, członek zarządu województwa lubelskiego odpowiedzialny za ochronę zdrowia, żeby przekonać do tego pomysłu dyrektorów szpitali, zaprosił ich w zeszłym roku do Brukseli (był posłem do Parlamentu Europejskiego). - W Brukseli było 8 szpitali. Obecnie, po połączeniu, są dwa. Początkowo były protesty personelu medycznego i administracyjnego. W tej chwili działają normalnie - opowiada Bratkowski.

W Lublinie po połączeniu Okręgowego Szpitala Kolejowego SP ZOZ ze Szpitalem Wojewódzkim im. Jana Bożego (fuzja zakończyła się 31 grudnia 2014 r., teraz jest jeden szpital Jana Bożego) też bez protestów się nie obeszło. - Jeśli tworzy się coś nowego, to zawsze jest grupa zaniepokojonych. W każdym razie pacjenci nie powinni się niepokoić skutkami fuzji; w szpitalu realizowane są wszystkie zadania medyczne - Bratkowski tonuje nastoje.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH