Szpitale powiatowe protestują i nie podpisują umów z NFZ Szpitale powiatowe protestują i nie podpisują umów z NFZ. Fot. Archiwum

Trwają negocjacje dyrekcji szpitali z oddziałami wojewódzkimi NFZ o wielkość aneksowanych umów na pierwsze półrocze przyszłego roku. Obecne obowiązują do 1 stycznia 2017 roku. Sytuacja powtarza się co roku, ale tym razem stanowisko dyrektorów placówek jest bardziej stanowcze.

W drugim tygodniu grudnia odbyło się posiedzenie zarządu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, na którym omawiano stanowisko wobec propozycji NFZ. OZPSP zarekomendował zrzeszonym szpitalom niepodpisywanie kontraktów na dotychczasowych zasadach.

Jak mówi portalowi rynekzdrowia.pl Krzysztof Żochowski, wiceprezes OZPSP oraz dyrektor SPZOZ w Garwolinie, dyrektorom szpitali płaci się między innymi za to, aby dbali o interesy placówek, a podpisanie umów na dotychczasowych zasadach to działanie na ich szkodę.

Najgłośniej mówi się o 29 szpitalach z Wielkopolski, mających w sumie do dyspozycji 6 tys. łóżek, które nie podpisały aneksów. Ale nie podpisało ich także wiele szpitali w innych regionach: na Mazowszu (39 szpitali miejskich i powiatowych), na Dolnym Śląsku (ponad 20 szpitali) oraz w Małopolsce (20 szpitali). Także na Opolszczyźnie są szpitale, będące poza OZPSP, które w dalszym ciągu negocjują kontrakty z NFZ.

Wzrost płacy minimalnej
Szpitale domagają się wzrostu wysokości kontraktów o 10 procent. Według OZPSP jest to niezbędne m.in. ze względu na wzrost płacy minimalnej, co nastąpi od 1 stycznia i podniesie znacząco koszt funkcjonowania placówek szpitalnych.

Problem nie dotyczy w zasadzie personelu medycznego, ale innych pracowników zatrudnionych w lecznicach. W tych powiatowych salowe czy osoby przygotowujące posiłki, zazwyczaj mają najniższe wynagrodzenia. Kiedy ich płace wzrosną, wzrosną także ogólne koszty funkcjonowania szpitali.

Wzrastają, co oczywiste, także ceny usług outsourcingowych i jeśli szpitale z nich korzystają, muszą się liczyć z dodatkowymi kosztami, które mogą wzrosnąć nawet o kilkaset tysięcy złotych. Na przykład firma Impel poinformowała Andrzeja Domańskiego, dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach, że wzrost kosztów za dotychczasowe usługi za sprzątanie i przygotowywanie posiłków wyniesie 30 tys. złotych. W skali roku to już kwota 360 tys.

Ale w grę wchodzą, w zależności od wielkości szpitala, także wyższe kwoty. Np. Wielkopolskie Centrum Pulmonologii i Torakochirurgii szacuje, że będzie musiało znaleźć dodatkowe 2 mln zł, szpital w Puszczykowie - ok. 1 mln zł, a szpital we Wrześni - ok. 400 tys. zł rocznie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH