Wysokospecjalistyczne szpitale pediatryczne, które pod koniec ub. r. alarmowały o pogarszających się warunkach finansowych i zbliżającej się zapaści w opiece nad małym pacjentem, nadal są w bardzo trudnej sytuacji. Dyrektorzy podkreślają, że cena 51 zł za punkt rozliczeniowy nie pokrywa, zgodnie z przewidywaniami, realnych kosztów leczenia i zmusi ich do zadłużenia wyprowadzonych na prostą placówek.

Na sytuację finansową szpitali pediatrycznych niekorzystnie wpłynął wprowadzony w czerwcu ub. r. nowy system rozliczeń z NFZ w ramach Jednorodnych Grup Pacjentów. Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie-Prokocimiu stracił na JGP 20 proc. środków, a Instytut Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie aż 34 proc. w porównaniu do środków z pierwszego półrocza 2008 r. Znaczący spadek przychodów odnotował również Dzieciecy Szpital Kliniczny w Lublinie.

Kontrakty na 2009 r. pogorszyły jeszcze kondycję lecznic dziecięcych. Tak, jak przewidywali dyrektorzy, rekompensata włączenia do środków na leczenie oddzielnego dotychczas strumienia środków na podwyżki poprzez podniesienie ceny punktu z 48 do 51 zł, tylko w 30-50 proc. pokryje jego wartość.

– 51 zł to realna cena za punkt już obecnie - mówił „Rynkowi Zdrowia” pod koniec ub. r. Sławomir Janus, dyrektor Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. – Nici chirurgiczne podrożały o 100 proc. z dnia na dzień. Każda dostawa ze strefy euro oznacza dziś większe koszty. Drożeją media. Przy spadku przychodów i wzroście kosztów ta cena punktu powoduje, że trudno mi wyobrazić sobie finansowanie działalności IMiD.

Szpitale pediatryczne, choć z oporami, podpisały kontrakty. Podpisały, bo nie miały wyjścia.

– Walczyliśmy o lepsze stawki, ale w końcu musieliśmy zadowolić się nadzieją, że może w ciągu roku uda się coś zmienić - mówi Maciej Kowalczyk, dyrektor USD w Krakowie-Prokocimiu.

Włodzimierz Wielgus, dyrektor Wojewódzkiego Specjalistycznego Szptala Dziecięcego w Kielcach walczy nadal. Ocenia, że proponowany przez płatnika kontrakt nie pozwoliłby na działanie placówki.

– Zaproponowano nam 90 tys. punktów więcej ponad nasze zdolności przerobowe, ale cenę punktu tylko w 50 proc. pokrywającą jego wartość - podkreśla.

Dyrektorzy wysokospecjalistycznych szpitali pediatrycznych oraz konsultanci krajowi medycyny wieku rozwojowego nie od dziś domagają się, aby dla placówek referencyjnych w pediatrii został wprowadzony wskaźnik przeliczeniowy w wysokości 1,4 w stosunku do aktualnie obowiązującej ceny. W przeciwnym wypadku należy się liczyć z drastycznym pogorszeniem opieki medycznej nad dzieckiem.

NFZ nie pozostawia jednak złudzeń. To rozwiązanie nie wchodzi na razie w grę. Jeśli chodzi o JGP i grupy pediatryczne - analiza trwa. Zdaniem Funduszu wiele szpitali dziecięcych nie ma problemów, a na rozliczeniach w JGP - zyskuje.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH