Szpitale na fejsie, czyli komu potrzebne są media społecznościowe?

Wśród podmiotów związanych z rynkiem ochrony zdrowia w mediach społecznościowych (ang. social media) świetnie radzą sobie fundacje, stowarzyszenia pacjentów i uczelnie medyczne. Nie odstają od nich szpitale, które za pomocą popularnych portali umacniają swoją markę i budują społeczność. Czy social media są jednak potrzebne każdemu szpitalowi?

Szpital Kliniczny nr 5 Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach od lutego br. prowadzi fan page na Facebooku, a od kilku tygodni kanał na Youtube. Jak podaje Anna Ginał, rzecznik Szpitala Klinicznego Ceglana, lecznica chce korzystać z mediów, które nastawione są na interakcję użytkowników.

- Dzięki temu pacjenci mają szerszy dostęp do naszej oferty. Mogą zadań pytanie, wyrazić swoją opinię o placówce, poznać specjalistów pracujących w szpitalu na Ceglanej. Niedawno połączyliśmy potencjał profilu społecznościowego z kanałem na Youtube i pacjenci mogą oglądać materiały filmowe z operacji oraz wypowiedzi lekarzy. W Światowym Dniu Cukrzycy będzie to np. wypowiedź naszego specjalisty dotycząca powikłań okulistycznych w tej chorobie - wyjaśnia Anna Ginał.

Budowanie relacji
Jak przyznaje, z zainteresowaniem śledzi działalność w social mediach innych szpitali. Wśród nich wyróżnia m.in. fan page Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Bytomiu i Centrum Zdrowia Dziecka, czy zamieszczony na Youtube film promocyjny Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

- Wiele szpitali wciąż jednak zachowuje się tak, jakby media, w szczególności social media, nie istniały. Przez niektórych są one traktowane jak zabawa. Tymczasem jest to wartościowe narzędzie do budowania wizerunku placówki medycznej. Wiele mówi się obecnie o tym, że pacjent postrzega siebie jako konsumenta usług medycznych. Wymagania pacjentów rosną, chcą mieć wybór - zwraca uwagę Ginał.

W jej opinii, zamieszczanie na stronie szpitala jedynie informacji tekstowych i danych kontaktowych to obecnie za mało. Pacjenci chcą wiedzieć do jakiego specjalisty się udają, nie wystarcza im nazwisko na tabliczce.

- Ważne jest budowanie relacji z pacjentem i to, że jego polecenie, jego dobrą opinię o szpitalu zobaczą inni - jego znajomi i ich znajomi też. To właśnie umożliwiają portale społecznościowe. Nie bez znaczenia jest fakt, że nie wymagają, inaczej niż reklama, dużych nakładów finansowych. Wystarczy kreatywność osoby administrującej portal - podkreśla Anna Ginał.

Nie dla wszystkich?
W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu dwa razy do roku ukazuje się gazeta szpitalna. Lecznica nie ma profilu w portalu społecznościowym i nie zamierza go zakładać.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH