Szpitale do cywila, czyli co wyszło z odchudzania wojskowej służby zdrowia

Z dziewięciu szpitali wojskowych, które MON w 2010 r. zaplanował przekazać samorządom i uczelniom wyższym, faktycznie oddać udało się pięć. Pozostałe cztery zostały w strukturach wojskowej służby zdrowia i chociaż kondycja niektórych z nich nie jest najlepsza, to MON nie planuje likwidacji tych placówek.

Ministerstwo Obrony Narodowej jeszcze w listopadzie 2010 r zapowiadało „odchudzenie" wojskowej służby zdrowia. Bogdan Klich, ówczesny minister obrony podkreślał w mediach, że należy dostosować system opieki zdrowotnej do mniejszej, ale zawodowej armii. Proces przekazywania szpitali samorządom miał zakończyć się w 2011 roku.

Wojsko deklarowało chęć pozbycia się szpitali w Żarach, Gliwicach, Szczecinie, Elblągu, Poznaniu, Przemyślu, Helu, Opolu oraz jednego szpitala uzdrowiskowego - w Kudowie-Zdroju.

W gestii MON pozostać miały szpitale: w Bydgoszczy, Warszawie, Lublinie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku Oliwie, Ełku i Wałczu.

- Spośród dziewięciu szpitali wytypowanych do przekazania poza resort obrony narodowej, do 14 stycznia br. przekazano pięć zakładów, w tym jeden szpital uzdrowiskowo-rehabilitacyjny - informuje portal rynekzdrowia.pl ppłk Jacek Sońta, rzecznik prasowy MON.

Czemu nie udało przekazać się wszystkich szpitali? Prawdopodobnie, dlatego, że resort obrony postawił nowym właścicielom twarde warunki. Placówka musiała pozostać w rękach samorządów lub ewentualnie uczelni medycznych, zachować profil leczniczy, aby zagwarantować pacjentom ciągłość leczenia, a kadrze medycznej zatrudnienie.

To nie wszystko. Podmiot decydujący się przejąć szpital wojskowy musiał mieć własną placówkę „wyjściową" o zbliżonym profilu, z którą połączyłby przekazany szpital.

Kto wziął, nie żałuje
Jak sprawdziliśmy nowi właściciele przyznają, że przejęcie okazało się dobrym posunięciem, a kolejni czekają na decyzje MON o zbyciu lecznic.

W Elblągu połączenie wojskowego i miejskiego szpitala przyniosło obu placówkom wiele korzyści

Jak mówił nam Mirosława Bilińska, doradca prezydenta Elbląga ds. restrukturyzacji szpitali dzięki temu udało się obniżyć wskaźnik zadłużenia w lecznicach. Ponieważ obie placówki funkcjonowały na podobnych zasadach (zlokalizowane są obok siebie, kontraktowały z NFZ te same oddziały), ich połączenie pozwoliło na sprawną restrukturyzację wewnątrzszpitalną. Co doprowadziło m.in do zwiększenia wykorzystania łóżek w oddziałach, średnio o ok. 10 proc.

Po blisko roku od połączenia placówek w dawnym szpitalu wojskowym odnotowano zysk w wysokości ok. 600 tys. zł na działalności podstawowej. Pojawiła się szansa, że szpital wkrótce zacznie się bilansować.

comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH