Decyzja o akcji protestacyjnej w białostockim SPZOZ Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. J. Śniadeckiego zapadła. O formie protestu związkowcy zadecydują w poniedziałek (26 października).

Podczas trzydniowego referendum pracownicy wyrazili votum nieufności wobec dyrektora szpitala. Chcą podwyżek płac i odzyskania należnych pieniędzy z funduszu socjalnego.

Zadłużonego na 67 mln zł szpitala nie stać na podwyżki dla załogi. Porozumienia nie przyniosły też negocjacje z udziałem mediatora. Zorganizowano więc referendum.

Związkowcy zarzucają dyrektorowi, że tylko w br. zadłużył szpital na 10 mln zł, a także że przez błędy formalne we wniosku placówka straciła szansę na 47 mln dofinansowania ze środków unijnych.

– Pieniędzy w szpitalu od akcji protestacyjnej na pewno nie przybędzie. Po prostu ich nie mam – przyznaje w rozmowie z Gazetą Współczesną  Sławomir Kosidło, dyrektor WSZ w Białymstoku.

Jego zdaniem  informacje o stracie 47 mln zł są nieprawdziwe.

– Natomiast 10 mln zadłużenia w tym roku to efekt nieopłacenia przez NFZ ok. 7 mln zł tzw. nadwykonań oraz amortyzacji sprzętu –wyjaśnia dyrektor.

Twierdzi jednocześnie, że votum nieufności jest efektem programu restrukturyzacji, który przewiduje znaczne zmniejszenie liczby łóżek w szpitalu i redukcje zatrudnienia. Do 2015 r. załoga ma zmniejszyć się o ok. 300 osób.

Zarząd województwa  nie ma zastrzeżeń do pracy dyrektora.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH