SPZOZ w Pabianicach przyjmuje wyłącznie pacjentów w stanie zagrożenia życia. Pozostali odsyłani są do innych szpitali. Ordynatorzy oddziałów wypisują także, na prośbę dyrektora, chorych, którzy mogą kontynuować leczenie w warunkach domowych. Chodzi o to, aby w przypadku konieczności ewakuacji lecznicy, przebywało w niej jak najmniej osób.

Już po raz drugi w br. szpital znalazł się na krawędzi bankructwa. Zadłużona na 100 mln placówka była w styczniu bliska upadku, kiedy wierzyciele zablokowali konta. Po kilku tygodniach trudnych negocjacji dyrektor podpisał porozumienia, a władze Pabianic ogłosiły, że wkrótce przekształcą szpital w spółkę. Okazuje się jednak, że wierzyciele nie chcą czekać na środki z tzw. planu B. Żądają natychmiastowego zwrotu 18 mln zł. Dla pabianickiej placówki oznaczałoby to upadek.

- W poniedziałek (20 kwietnia) odbędzie się spotkanie z wierzycielami z udziałem organu założycielskiego - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Witold Barszcz, dyrektor SPZOZ w Pabianicach. - Spróbujemy ich przekonać, aby wstrzymali się z egzekucją należności, we własnym zresztą interesie. Jeśli doprowadzą szpital do upadku, pieniądze odzyskają po kilku latach. Jeśli pozwolą nam doczekać się pomocy z planu B, dostaną je za kilka miesięcy.

Dyrektor Barszcz, który kieruje lecznicą od września ub. r., nie ukrywa, że zarządzanie placówką obciążoną tak ogromnymi zobowiązaniami, oznacza nieustanne gaszenie pożarów. Jedno jest pewne. Konieczne jest szybkie rozstrzygnięcie: albo pozwolić szpitalowi upaść albo spłacić jego długi z pomocą budżetu państwa. Przy takim poziomie zadłużenia innego rozwiązania, zdaniem dyrektora, nie ma.

- Od trzech tygodni zablokowane są nasze środki z NFZ oraz na rachunkach bankowych - informuje Witold Barszcz. -  Za chwilę może się okazać, że któryś z dostawców nie dostarczy do szpitala np. leków lub innych, niezbędnych produktów, co będzie równoznaczne z narażeniem zdrowia i życia pacjentów. Dlatego trzeba się liczyć z koniecznością ewakuacji lecznicy. Stąd właśnie wynika wstrzymanie przyjęć planowych.

SPZOZ w Pabianicach ma 522 łóżka. Rocznie przyjmuje, łącznie z poradniami, 160 tys. pacjentów. Dla 120 tys. mieszkańców powiatu pabianickiego jest najbliższym szpitalem, oferującym m. in. świadczenia w zakresie chirurgii, interny, neurologii, ortopedii, psychiatrii i medycyny ratunkowej. Placówka ma także 80-łóżkowy ZOL.

Szpital musi nie tylko poradzić sobie z olbrzymim długiem. Do 2012 r. potrzebuje kilkunastu milionów złotych na dostosowanie. Sam tylko zakres ochrony przeciwpożarowej wymaga inwestycji rzędu 3 mln zł.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH