Od 22 września tego roku pabianicki szpital ma nowego dyrektora. Witold Barszcz nie ma jednak łatwego zadania. Zadłużony szpital w Pabianicach, o którego kłopotach z wierzycielami pisaliśmy przed czterema miesiącami, znowu został pozbawiony pieniędzy z konta na pensje dla pracowników. Samorząd miejski wskazuje na jednego z wierzycieli - spółkę Electus - jako winnego tej sytuacji.

- Dyrektor robi, co może, by zracjonalizować działanie szpitala, a z zaoszczędzonych pieniędzy spłacać zobowiazania – mówi prezydent miasta Zygmunt Dychto i wymienia: - Dyrektor Barszcz zaczął m.in. od zmiany niekorzystnych dla szpitala umów na outsourcing usług żywienia i sprzątania.

Okazuje się, że w wyniku podpisanych jeszcze przez dyrektora Jacka Wutzowa umów, dzienna stawka żywienia wynosiła prawie dwa razy więcej niż średnia cena dziennego wyżywienia pacjenta w Polsce. To samo dotyczy usług sprzątania.

Prezydent miasta zapewnia, że w wyniku negocjacji ze spółką Electus, niedawno podpisano ugodę. Jej celem było odstąpienie na 4 miesiące od spłaty zobowiązań, by szpital mógł „złapać oddech“ i zebrać środki na rozliczenie się z wierzycielem. Tymczasem….

- W piątek ustaliliśmy warunki umowy z Electusem, we wtorek na konto bankowe szpitala wpłynęły pieniądze z NFZ, a już w środę rano do banku przyjechał komornik z Głogowa na Śląsku i zabezpieczył te środki – wyjaśnia prezydent Dychto.

Jego zdaniem, to nieprzypadek, że komornik wiedział o terminie przelania pieniędzy na konto szpitala.

Sytuacja jest o tyle trudna, że te środki miały iść na pracownicze pensje. Dyrektor szpitala zaskarżył postępowanie komornicze i napisał prośbę do banku o odblokowanie konta.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH