Jeszcze w maju ubiegłego roku w Szpitalu Powiatowym SPZOZ w Nowej Dębie wrzało. Wielu specjalistów groziło odejściem z pracy. Na dyrektorze Romanie Zawadzkim wieszano psy, zarzucając mu, że prowadzi szpital do bankructwa. Jako jeden z nielicznych na Podkarpaciu, nowodębieński szpitali zakończył miniony rok bez długu.

Zawadzki wprowadzając drastyczne oszczędności wszedł w konflikt z wieloma lekarzami w szpitalu. Na posiedzeniu rady miejskiej jeszcze w maju działy się dantejskie sceny. Między innymi były wicestarosta tarnobrzeski zarzucał staroście Wacławowi Wróblowi w dramatycznie wypowiadanych słowach, bezczynność i bierne przyglądanie się upadkowi szpitala.

Dzisiaj, choć upłynęło zaledwie kilka miesięcy, inaczej oceniany jest szpital i nowy dyrektor. Nowe poradnie, nowoczesny sprzęt ratujący życie, podwyżki płac i lepsze warunki pracy, to tylko niektóre zmiany jakie w ostatnim roku odczuli pracownicy i pacjenci Szpitala Powiatowego w Nowej Dębie. Po dwóch latach rządów nowego dyrektora, placówka wyszła z długów. Mało tego, ma nawet na swoim koncie około miliona na plusie.

Kiedy w kwietniu 2007 roku Roman Zawadzki, jako protegowany tarnobrzeskiego starosty pojawił się w nowodębskiej placówce, część pracowników, nie wróżyła mu zbyt długiej kariery. Na znak swojego niezadowolenia z rządów nowego szefa, część lekarzy, w tym ordynatorzy składali wymówienia. Część z nich swoje podania wycofała, część odeszła z pracy.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH