Szpital w Myszkowie po wejściu do sieci nie chce zamykać urazówki Oddział chirurgii urazowo-ortopedycznej w myszkowskim szpitalu nie otrzyma finansowania w ramach ryczałtu. Fot. archiwum

Samodzielny Publiczny ZOZ w Myszkowie (Śląskie) otrzymał pierwszy stopień referencyjności w tzw. sieci szpitali, a to oznacza, że oddział chirurgii urazowo-ortopedycznej nie otrzyma finansowania w ramach ryczałtu. Jedak Khalid Hagar, dyrektor szpitala, obiecuje, że nie zamknie oddziału.

Dyrektor SP ZOZ zapewnia, że nie mam zamiaru pozbawiać pomocy mieszkańców powiatu myszkowskiego, choć jego publiczne finansowanie stoi pod znakiem zapytania - pisze Dziennik Zachodni.

Dyrektor najpierw otrzymał informację z NFZ, że będzie dodatkowa ścieżka ubiegania się o finansowanie na zasadach ryczałtu. Później jednak otrzymał z Funduszu pismo i wywnioskował z niego, że nie wiadomo, czy znajdą się na urazówkę jakiekolwiek środki.

W roku 2015 NFZ przekazał na utrzymanie oddziału 1,2 mln zł, co i tak było kwota niewystarczającą.

Khalid Hagar stoi na stanowisku, że jeśli nie uda się uzyskać środków z kontraktowania, szpital będzie się starał znaleźć środki na oddział urazowy. W roku 2016 - pierwszy raz od 10 lat - SP ZOZ w Myszkowie wypracował zysk.

Więcej: www.dziennikzachodni.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH