Szpital w Kościerzynie tonie w długach. Przekształcenie w spółkę tu już nie wystarczy

W miniony wtorek (7 stycznia) Pomorski Urząd Marszałkowski przedstawił plan naprawczy dla Szpitala Specjalistycznego Sp.z.o.o. w Kościerzynie. Zakłada on m.in. redukcję zatrudnienia o 20 proc., podział zadań pomiędzy placówkami na szpital ostry, zabiegowy i zachowawczy - w Kościerzynie i szpital przewlekły - w Dzierżążnie oraz renegocjację umów w zakresie żywienia pacjentów, utrzymania czystości, outsourcing usług pralniczych, dozoru i ochrony mienia.

Związkowcy wszystkich sześciu związków zawodowych, które działają na terenie szpitala, twierdzą jednak, że to, co im przedstawiono to tylko wycinek informacji i chcą znać konkretne liczby. Są przeciwni tak dużym zwolnieniom.

Bez planu naprawczego tylko długi

Jolanta Sobierańska-Grenda, dyrektor Departamentu Zdrowia Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego zapewnia, że program naprawczy przygotowany przez firmę consultingową ZUK Know How Sp.z.o.o. wychodzi naprzeciw oczekiwaniom samorządu.

- Przekształcając szpital w Kościerzynie w spółkę, od początku podkreślaliśmy, że zmiana formy organizacyjnej, to dopiero pierwszy krok ku przemianom. Mamy świadomość, że szpital musi się zrestrukturyzować, aby zaczął się bilansować - stwierdza dyrektor Sobierańska-Grenda.

Dodaje: - Żeby to osiągnąć staramy się również o środki z Agencji Rozwoju Przemysłu. Aby jednak uzyskać od ARP kredyt konieczne jest przedstawienie planu naprawczego i wykazanie, że został on wdrożony i przynosi pożądane efekty.

Jak wynika z przedstawionego audytu, w przypadku braku jakichkolwiek działań szpital do 2020 roku może wygenerować zadłużenie rzędu 131,4 mln zł. W tym 103,6 mln zł zobowiązań wymagalnych. 

- W tej sytuacji na pewno zmuszeni jesteśmy spółkę zrestrukturyzować do końca 2015 roku. Mamy jednak świadomość, że największy ciężar restrukturyzacji będzie przypadał na 2014. To jest priorytet. Musi dojść do skutku ze względu na to, że spółka nie może wygenerować straty - tłumaczy Jolanta Sobierańska-Grenda.

Podkreśla także, że przedstawiony program zawiera zarówno działania naprawcze, które pomogą placówce wyjść na zero, a nawet osiągnąć wynik dodatni, jak też wskazuje na obszary, które zagwarantują placówce rozwój.

Firma doradcza proponuje rozwój oferty w zakresie kardiologii i procedur angiologicznych, odzyskanie kontraktu na Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, na poradnię neurologiczną i reumatologiczną, uruchomienie dziennego oddziału psychiatrycznego, oddziału gastroenterologicznego, geriatrycznego, utworzenie hospicjum domowego oraz uruchomienie Domu Seniora w Dzierżążnie - wylicza dyrektor.

Szpital generuje straty

Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez firmę consultingową zadłużenie kościerzyńskiego szpitala 30 czerwca 2012 r, czyli w czasie gdy placówka funkcjonowała jeszcze w strukturach SP ZOZ-u wynosiło 97,5 mln zł.

Pół roku później, po przekształceniu szpitala w spółkę, składającą się ze szpitala w Kościerzynie oraz placówki w Dzierżążnie wielkość długu spadła do 50,2 mln. zł. Obniżeniu uległ również koszt obsługi długu - z 1,6 mln zł w czerwcu, do 1,1 mln zł. w listopadzie.

W ostatnim czasie zadłużenie szpitala spadło o kolejne 9 mln zł. - Stało się tak dzięki zamianie długu szpitala, wynikającego z udzielonej przez Urząd Marszałkowski w 2008 roku pożyczki, na udziały w spółce - wyjaśnia dyrektor Departamentu Zdrowia.

Na czym oszczędzać?

Jak wynika z zaproponowanego programu naprawczego największe korzyści szpital miałby osiągnąć w wyniku restrukturyzacji zatrudnienia. Według wyliczeń firmy Know How mogą one stanowić 57,48 proc. wszystkich poczynionych oszczędności. Zakładając tzw. wariant optymistyczny oszczędności z tego tytułu mogą osiągnąć nawet 9,7 mln zł.

W wariancie ostrożnym zakładane zyski wynieść powinny 7,9 mln zł, a w wariancie pesymistycznym 5,8 mln. zł.

Zgodnie z założeniami planu naprawczego wymagana jest optymalizacja zatrudnienia, zlikwidowanie niepotrzebnych funkcji zastępców ordynatorów, pielęgniarek oddziałowych, redukcja innych dodatkowych funkcji a także przejście pracowników z umowy o pracę na kontrakty oraz zmianę stawek za dyżury lekarskie.

Jak informuje Maciej Domachowski z Departamentu Zdrowia w Urzędzie Marszałkowskim wraz z ruchami kadrowymi program naprawczy zakłada reorganizację sfery organizacyjnej, pozamedycznej i medycznej.

W sferze pozamedycznej konieczne staje się zaprzestanie działalności socjalno-bytowej, czyli utrzymywania budynku przy ul. Piechowskiego oraz administracji przy ul. Małcużyńskiego. Gdy tak się stanie spółka ma zaoszczędzić 151,4 tys zł. Zmiana źródła energii cieplnej w Dzierżążnie da oszczędności w kwocie 300 tys zł., zmiana warunków umowy w zakresie żywienia - 784 tys. zł., zmiana warunków umowy dotyczących utrzymania czystości - 186 tys. zł.

Tak więc, dzięki wprowadzonym zmianom organizacyjnym szpital łącznie może uzyskać od 2,2 mln zł do 2,7 mln zł na samej restrukturyzacji, co będzie stanowić 26,69 proc. oszczędności.

Według audytu kolejne 12,83 proc. oszczędności przyniesie restrukturyzacja sfery medycznej, czyli podział zadań pomiędzy dwie placówki, funkcjonujące w strukturach spółki. Główny szpital, w Kościerzynie ma stanowić bazę krótkoterminowego leczenia szpitalnego oraz ambulatoryjnego o wysokim stopniu specjalizacji, a placówka w Dzierżążnie ma pełnić rolę szpitala przewlekłego.

Dodatkowo firma audytorska proponuje wprowadzenie zabiegów jednodniowych komercyjnych w zakresie procedur ginekologicznych, ortopedycznych, urologicznych i endoskopowych.

Koniec stabilnego zatrudnienia

Jagoda Maszka, reprezentująca w szpitalu związek zawodowy NSZZ Solidarność wyjaśnia, że pracownicy nie znają konkretów dotyczących restrukturyzacji. Dotąd żaden z sześciu funkcjonujących w szpitalu związków zawodowych nie otrzymał wersji papierowej czy elektronicznej całego zaproponowanego programu naprawczego.

- To co wiemy, to jedynie wycinek, zarys programu naprawczego. Projekt który przedstawiono nam na spotkaniu w Urzędzie Marszałkowskim. Tymczasem program naprawczy liczy 600 stron. Nie wiemy ile dokładnie wynosi zadłużenie szpitala, ile osób zostanie zwolnionych. Nie zgadzają nam się podawane liczby - podkreśla Maszka.

I dodaje: - Złożyliśmy stosowne pisma do Urzędu Marszałkowskiego i prezesa naszej spółki w prośbą o przekazanie nam kopii całego audytu. Dopiero po zapoznaniu się z pełną wersją będzie rozmawiać z zarządem i marszałkiem.

Wyjaśnia także, że jedyną zdecydowaną reakcją wszystkich związkowców jest sprzeciw wobec redukcji zatrudnienia.

- Plan naprawczy zakłada redukcję pracowników w wielkości 20 proc. załogi, przypuszczamy, że w obecnym roku pracę może stracić nawet 156 osób - szefowa zakładowej Solidarności.

Zaznacza, że w tak niewielkim mieście jak Kościerzyna zwolnienia wśród pracowników szpitala odbiją się na sytuacji wielu rodzin: - Kościerzyna to małe miasto. Miejsc pracy brakuje tu od dawna. Ludzie pracują jedynie na umowach śmieciowych.

- Tylko szpital do tej pory był w miarę stabilnym miejscem zatrudnienia. Teraz jednak to się zmienia -  podkreśla Jagoda Maszka.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH