Lotnicze Pogotowie Ratunkowe ma otrzymać lądowisko przy Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie Wielkopolskim. Tak chce Urząd Marszałkowski, ale szpital ma inne plany. Dyrekcja chciałaby kupić i bazować tam... własny, szpitalny śmigłowiec sanitarny.

Według specjalistów medycyny ratunkowej śmigłowiec LPR powinien stacjonować w Gorzowie, ponieważ na lotniczej mapie kraju miasto jest białą plamą. Najbliższe bazy LPR znajdują się pod Zieloną Górą, w Poznaniu oraz Szczecinie. Lot w okolice Gorzowa zabiera śmigłowcom więcej czasu niż przewidziane ustawą 30 min.

Najpierw baza LPR miała powstać na planowanym lotnisku sportowo-rekreacyjnym pod Wojcieszycami. Jej budowę oprotestowali mieszkańcy. Teraz okoniem staje szpital. - Mieliśmy wobec lądowiska poważne plany - tłumaczy rzecznik Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wielkopolskim, Krzysztof Cichowlas. - Chcieliśmy zdobyć unijne środki na modernizację Szpitalnego Oddziału Ratunkowego wraz z lądowiskiem i drogą dojazdową do niego. Zrobiliśmy studium wykonalności. Cała inwestycja miała kosztować 8 mln zł. W przyszłości chcieliśmy kupić śmigłowiec sanitarny do transportu pacjentów. To nie jest częsta rzecz. Moglibyśmy na tym sporo zarabiać - dodaje.

Elżbieta Płonka, odwołana dwa dni temu wicemarszałek odpowiedzialna na służbę zdrowia przyznaje, że o planach podlegającej sobie lecznicy dowiedziała się dopiero kilka dni temu. - Byłam zaskoczona. Dyrekcja dostała od nas wolną rękę w podejmowaniu działań służących rozwojowi lecznicy. Nie spodziewałam się jednak, że kiedykolwiek będzie to kolidowało z planami województwa - mówi.

Była wicemarszałek kazała dyrekcji szpitala natychmiast wstrzymać prace nad projektem. - Pieniądze na tę inwestycję nie miały pochodzić z lubuskiego programu operacyjnego, którym zarządza marszałek, ale z programu ministerialnego, dlatego nic o tym nie wiedzieliśmy. Na szczęście wniosek nie został złożony i projekt upadł na dosyć wczesnym etapie - tłumaczy.

Płonka przekonuje, że powstanie bazy LPR leży w interesie mieszkańców Gorzowa. Dyrekcja szpitala nie chce jednak rozstawać się ze swoją własnością. Zdaniem Krzysztofa Cichowlasa, przekazanie lądowiska pogotowiu w praktyce pozbawi szpital możliwości korzystania z niego. - Tutaj helikoptery lądują dosyć często. Niedawno wojsko transportowało śmigłowcem rannego z poligonu w Wędrzynie.

- Jeżeli pogotowie musi korzystać z tego lądowiska, proponujemy, by nadal zarządzał nim szpital. W ostateczności baza LPR mogłaby powstać obok naszego lądowiska. Jest tu dużo miejsca. Podczas pielgrzymki papieża wylądowało tu pięć dużych śmigłowców - przekonuje rzecznik szpitala.

Elżbieta Płonka nie obawia się powstania bazy LPR. - Śmigłowce, które będą musiały lądować przy szpitalu, będą mogły to robić. Dyrekcja powinna skoncentrować się na innych działaniach, bo marzenia o kupnie śmigłowca nie wydają mi się poważne - kwituje.

Jedno jest pewne. Baza lotniczego pogotowia musi jednak powstać w ciągu dwóch lat. Taki termin Ministerstwo Zdrowia wyznacza sobie na wymianę starych, poradzieckich śmigłowców Mi-2 na nowoczesne Eurocoptery. Resort zdecydował o zakupie 23 maszyn. Jeżeli do tego czasu inwestycja w Gorzowie Wielkopolskim nie powstanie, przewidziany dla niej śmigłowiec może trafić gdzie indziej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH