– To co mogę, robię sam. W ten sposób placówka zarabia blisko 150 tys. zł miesięcznie. Szpital nie jest jednostką specjalnej troski, ale przedsiębiorstwem, którego menedżerem jest dyrektor. „Szpitalne” wcale nie musi oznaczać gorsze. Proszę zajrzeć do naszej kawiarni. Jest sympatyczna i dobrze wyposażona – podkreśla Nowak.
Podobnego zdania jest Robert Gwiazdowski, ekspert Centrum im. Adama Smitha.
– Postrzegamy szpital jako miejsce, w którym koncentrują się działania na rzecz zdrowia. I słusznie, pacjent ma tam bowiem otrzymać usługę medyczną wysokiej jakości. Jednak nie zmienia to faktu, że lecznica powinna być też dochodowa. Jeśli ktoś ma teren, na którym chce zbudować szpital, to czemu miałby nie wznieść dodatkowych dwóch pięter na punkty handlowo-usługowe? Szpital to biznes, a do biznesu nikt nie chce dokładać – podsumowuje Gwiazdowski.
Czytaj więcej: outsourcing | dochody | Stanisław Kwiatkowski | Wojewódzki Szpital Zespolony w Płocku | Marek Nowak | Jan Czeczot | działalność komercyjna | Robert Gwiazdowski | Regionalny Szpital Specjalistyczny im. dr W. Biegańskiego w Grudziądzu | sklepy w szpitalach | działalność niemedyczna
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum