W Wieruszowie nie czekali na reformę służby zdrowia. Starosta bez pomocy rządu przekształcił szpital w spółkę.

Do niedzieli w Wieruszowie działał szpital powiatowy, a już od poniedziałku (1 września) mieszkańcy miasteczka i okolic będą mogli się  leczyć w  Powiatowym - Centrum Medycznym sp. z o.o. w Wieruszowie.

- To mała placówka, 100 łóżek: interna, porodówka, pediatria, ale bez chirurgii - mówi Andrzej Szymanek, wieruszowski starosta. - Nie było z nią problemów. Ostatni rok skończyła nawet z niewielką lokatą bankową. Ale wiedziałem, że jeśli nic nie zrobię, zaczną się kłopoty. Nie będzie nas stać na nowe urządzenia i remonty i za kilka lat okaże się, że zostaliśmy z walącym się szpitalem.

Jako pierwszy w regionie skomercjalizował  szpital. Podkreślił, że przekształcenie, to nie prywatyzacja. Właścicielem spółki jest starostwo. Za ewentualne straty spółka odpowiada swoim majątkiem.

- Dlatego nie oddałem jej całego szpitala - mówi starosta Szymanek. - Jeśli upadnie, nie stracimy lecznicy i będziemy mogli stworzyć kolejną firmę.

Zmienił się przede wszystkim sposób zarządzania, bo szpital jest spółką. Nie ma więc dyrektora i rady społecznej. Jest prezes i rada nadzorcza. Ich zadaniem jest tak kierować placówką, by jak każda firma, nie przynosił strat.

Powiatowe Centrum Medyczne nie będzie mogło się zadłużać, jak jego poprzednik - szpital powiatowy. Jego dług (około miliona) spłaci starostwo, ale w przyszłości więcej nie będzie martwić się kondycją placówki.

Nim ruszyła spółka, szpital został zrestrukturyzowany. 62 osoby (głównie pielęgniarki i pracownicy administracji) musiały odejść. Prezes - dyrektor Eunika Adamus, która wcześniej tworzyła szpital spółkę w Kluczborku zapowiada, że będzie szukać oszczędności. Do liczenia każdej złotówki będą zmuszeni lekarze, ale nie kosztem pacjenta. Oszczędzać można, skracając czas hospitalizacji. To możliwe, jeśli personel będzie więcej pracował. Za lepszą pracę będą lepiej płacić.  Już podniesiono pensje o 100-200 zł. Zaciskanie pasa to plan na najbliższy rok-dwa. Jeśli szpital wyjdzie na prostą, pojawią się w nim nowe poradnie.

Pacjenci będą się leczyć jak dotychczas. Zapłaci NFZ. Jeśli szpital będzie więcej pracował, powinny się skrócić kolejki. I jeszcze jedno - w szpitalu spółce można legalnie zapłacić za ich ominięcie. W publicznej placówce to oficjalnie niemożliwe. Chyba, że jakiś lekarz zgodzi się pomóc. Oczywiście nie bezinteresownie.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH