Dziennik Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia | 11-01-2019 15:27

Szpital musi zapłacić rezydentowi za odpoczynek po dyżurze

Szpital musi zapłacić rezydentowi za tzw. zejście po dyżurze - uznał minister zdrowia. I w umowach z młodymi lekarzami zastosował warunki korzystniejsze, niż wskazuje polskie ustawodawstwo i orzecznictwo.

Płacenie za odpoczynek po całodobowej pracy było jednym z elementów porozumienia ministra z rezydentami Fot. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

Płacenie za odpoczynek po całodobowej pracy było jednym z elementów porozumienia ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego z Porozumieniem Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL). Mimo, że uwzględniająca zapisy porozumienia ustawa nie odnosi się do zasad rozliczania dyżurów rezydentów, minister zobowiązał dyrektorów do niepotrącania wynagrodzenia za czas odpoczynku w umowach z placówkami szkolącymi przyszłych specjalistów - informuje Rzeczpospolita.

Ponieważ część pracodawców wciąż się do nich nie stosuje, twierdząc, że reguła ta odnosi się wyłącznie do dyżurów przewidzianych programem specjalizacji, Naczelna Rada Lekarska poprosiła ministra o interpretację przepisów.

"Realizując (...) zapisy porozumienia, ministerstwo wyszło z założenia, że normy kodeksu pracy mają charakter semiimperatywny, i wprowadziło do umów rezydenckich korzystniejsze warunki dla lekarzy rezydentów, niż wskazuje polskie ustawodawstwo i orzecznictwo" - odpowiedział Łukasz Szumowski.

Dodał, że brak zgody na finansowanie dyżurów rezydentów na podstawie umowy o pracę, tylko umów cywilnoprawnych, jest sprzeczny z prawem. Zapowiedział też interwencje w tej sprawie.

Więcej: www.rp.pl