Dziennik Łódzki/Rynek Zdrowia | 24-08-2018 11:56

Szpital im. Kopernika w Łodzi zagraża bezpieczeństwu pacjentów? Tak twierdzą anestezjolodzy

Anestezjolodzy z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. M. Kopernika w Łodzi apelują o zwiększenie liczby lekarzy. Jak twierdzą, anestezjologów jest tak mało, że trzeba odwoływać zabiegi. Dyrekcja problem widzi zupełnie inaczej. Uważa, że kłopotem są "żądania płacowe anestezjologów".

Fot. archiwum

W ocenie lekarzy do pełnego zabezpieczenia szpitala potrzeba ponad 50 anestezjologów, a dziś na oddziale zatrudnionych jest 17 specjalistów i drugie tyle rezydentów. Tylko ośmioro z nich pełni dyżury. Lekarz ci obsługują aż 20 stanowisk znieczulenia, 4 sale nadzoru poznieczuleniowego i 19 stanowisk intensywnej terapii. W konsekwencji jeden anestezjolog musi pracować na kilku stanowiskach jednocześnie.

Z tego też powodu lekarze napisali do Ministerstwa Zdrowia prosząc o zlecenie kontroli, która ich zdaniem ma wykazać wszystkie nieprawidłowości. Resort zlecił kontrolę łódzkiemu NFZ a także konsultantowi krajowemu w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii.

Tymczasem dyrekcja szpitala wyjaśnia, że problemy mają podłoże finansowe i wynikają z żądań płacowych etatowych anestezjologów, z którymi mają być prowadzone rozmowy. Podkreśla też, że w ostatnim czasie udało się podpisać umowę z firmą zewnętrzną. W jej ramach pracować będzie 18 lekarzy anestezjologów, w pełnej obsadzie od 1 września.

Zastrzeżenia do umów z lekarzami kontraktowymi w szpitalu ma łódzka Rada Lekarska, która zarzuca dyrektorowi działania sprzeczne z wymogami Ministerstwa Zdrowia i standardami opieki zdrowotnej. Prezydium zajęło nawet stanowisko w tej sprawie i czeka na wyjaśnienia dyrekcji szpitala.

Więcej: www.dzienniklodzki.pl