Wielospecjalistyczny Szpital Miejski im dr. Emila Warmińskiego w Bydgoszczy potrzebuje pieniędzy na inwestycje. Dlatego też ratusz szuka rozwiązań, by przekształcić szpital w spółkę prawa handlowego.

Zastępca prezydenta Bydgoszczy Maciej Grześkowiak przyznaje, że władze samorządowe czekają na rozstrzygnięcia prawne. Bo jeśli Sejm odrzuci weto, to komercjalizacja będzie obowiązkowa i „wtedy nie ma o czym dyskutować”.

Odrzucenie weta jest jednak – dziś – mało prawdopodobne. Mimo to szpitale będą mogły przekształcać się w spółki prawa handlowego, tyle że dobrowolnie. Dla tych samorządów, które się na to zdecydują, rząd przygotował marchewkę - całkowite oddłużenie. Szpital Miejski ma 10 mln zł długu.

Szpital spółka, którego właścicielem byłby samorząd, mógłby zaciągać kredyty na inwestycje. Na remonty i sprzęt potrzeba w Miejskim 35 mln zł. Na remont czekają oddział ginekologii i położnictwa, oddział neurologii oraz izba przyjęć.

- Do 2012 r. mamy czas na podniesienie standardu i spełnienie wyśrubowanych norm sanitarnych, zgodnych z unijnymi, aby móc dalej leczyć pacjentów - wyjaśnia Krzysztof Tadrzak, dyrektor szpitala. - Dziś sale dla chorych są zwykle czteroosobowe, będą musiały być dwuosobowe. Korytarze powinny być szersze, musimy też wybudować więcej łazienek. Jeśli szpital się nie dostosuje, to może zostać zamknięty.

Dla pacjentów skomercjalizowanego szpitala nic by się nie zmieniło. Nadal leczyliby się bezpłatnie, tak jak dotąd, w ramach kontraktu z NFZ. Dzisiaj jednak limity przyjęć, narzucone przez NFZ, ograniczają pracę szpitala. Lekarze nie wykonują więcej zabiegów, bo fundusz im za to nie płaci. Po przekształceniu szpital będzie mógł wykorzystać swój potencjał, przyjmując pacjentów, którzy sami zapłacą za swoje leczenie. Zarobione w ten sposób pieniądze spółka przeznaczyłaby na inwestycje. Teraz nie ma takiej możliwości.

Czy jeśli Sejm jednak nie odrzuci weta prezydenta, to władze miasta złożą wniosek do rady miasta o komercjalizację szpitala. Maciej Grześkowiak, dodaje, że jeśli będzie gwarancja oddłużenia, to na pewno radni będą do tego pomysłu przekonywali.

A co na to radni? Na razie nie ukrywają, że są słabo zorientowani. Ci z Platformy pewnie będą za. - Taka jest linia rządowa. Temat jednak jest trudny i trzeba go wnikliwie rozważyć - mówi Adam Fórmaniak z PO.

Robert Sycz z PiS twierdzi, że w tym momencie zagłosowałby przeciw.

- Skoro nawet prezydent jest przeciwny, a ma pewnie większą wiedzę na ten temat niż my, radni, to nie mogę zagłosować inaczej. Ale to moje prywatne zdanie. Potrzebujemy pełnej informacji od niezależnych ekspertów na temat plusów i minusów komercjalizacji - mówi.

Jeśli PiS będzie przeciwny, cała nadzieja w Lewicy. - Niby wiemy, o co chodzi z tymi przekształceniami, ale nikt nie zna konkretów - mówi Lech Lewandowski z tego klubu.

Przed problemem z komercjalizacją stoją też inne bydgoskie szpitale. Te należące do Urzędu Marszałkowskiego miały być przekształcane - deklarował to kilka miesięcy temu marszałek, ale teraz samorząd czeka na decyzje rządu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH