Świnoujście: pracownicy przeciwni prywatyzacji uzdrowiska

Przeciwko prywatyzacji swojej firmy protestowali w poniedziałek (30 lipca) pracownicy Uzdrowiska Świnoujście S.A. i wspierający ich związkowcy. Od wtorku (31 lipca) porozumienie 12 organizacji zbierać będzie podpisy mieszkańców, kuracjuszy i wczasowiczów pod protestem do rządu.

Jolanta Zielińska, przewodnicząca zakładowych związków zawodowych Uzdrowisk Polskich OPZZ podczas protestu przyznała, że pracownicy obawiają się utraty miejsc pracy. Jej zdaniem z ponad 700-osobowej załogi zostało jedynie 250 osób:

- To pracownicy wyrzekali się podwyżek, premii, żeby przeprowadzać remonty. Dzięki temu powstały piękne budynki, dlatego pracownicy nie chcą ich prywatyzować - powiedziała Jolanta Zielińska Gazecie Wyborczej.

Tymczasem Ministerstwo Skarbu Państwa przygotowuje nowe rozporządzenie do ustawy o lecznictwie uzdrowiskowym. Zgodnie z nim chce sprzedać sześć z siedmiu uzdrowisk, które dotąd były na liście wyłączonych z prywatyzacji. Wśród nich uzdrowisko w Świnoujściu. W lipcu alarm w tej sprawie podnieśli związkowcy i politycy PiS i SLD, którzy uważają, że prywatyzacja zamknie kuracjuszom drogę do leczenia w ramach NFZ.

Innego zdania jest Jan Golba, prezes zarządu Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych RP, burmistrz Muszyny. Uważa on, że prywatyzacja wydaje się najprostszym sposobem na podniesienie rentowności takich nieruchomości. - W innym przypadku obiekty te będą "ubogimi siostrami" prywatnych sanatoriów i hoteli - przestrzegał Jan Golba podczas IV Europejskiego Kongresu Gospodarczego (Katowice, 14-16 maja 2012 r.)

Jego zdaniem przyczyną tego, że proces prywatyzacji uzdrowisk postępuje w Polsce wolno, są m.in. przyzwyczajenia i obawy ze strony pracowników, członków związków zawodowych i rządu. Marcin Chmielewski, prezes zarządu KGHM TFI SA, wskazał z kolei na liczne bariery piętrzące się przed inwestorami, takie jak przerost zatrudnienia, niedoinwestowane obiekty i silne związki zawodowe.

Golba podkreślił jednak, że ośrodki, które pozostały do sprywatyzowania, mają dobrze przygotowaną kadrę, co jest podstawą leczenia uzdrowiskowego i powinny stanowić łakomy kąsek dla inwestorów. Zdaniem burmistrza, warunki dla inwestorów prywatnych są coraz korzystniejsze. W infrastrukturę zewnętrzną - turystyczną, rekreacyjną i komunalną uzdrowisk zainwestowano w ostatnim czasie miliard zł. 

W walce o poprawę sytuacji polskich uzdrowisk niebagatelne znaczenie ma też stereotyp dotyczący postrzegania tego typu lokalizacji i działających na ich terenie obiektów. Przez lata wytworzył się wizerunek uzdrowisk jako jednostek państwowych, bo długo nie było ani jednego uzdrowiska prywatnego. Państwowe zarządzanie doprowadziło do wypracowania klasycznego modelu lecznictwa uzdrowiskowego.

- Kiedyś uzdrowiska były traktowane monofunkcyjnie, jako ośrodki leczenia ludzi starszych, schorowanych, ewentualnie dzieci. Nie było w nich miejsca dla średniego pokolenia. Powstała przepaść, którą trzeba jakoś zapełnić. Należy szukać nowego rynku - podkreślił  Golba.

Uzdrowisko Świnoujście to siedem obiektów sanatoryjnych i Zakład Przyrodoleczniczy "Rusałka" specjalizujących się we wczesnej kardiologii, pulmonologii, endokrynologii, reumatologii, dermatologii. Nie przynosi strat.  Ubiegłoroczne przychody to 21,5 mln zł, a wynik netto - 136 tys. zł. 

Joanna Agatowska, zastępca prezydenta Świnoujścia (SLD), przeciwniczka prywatyzacji opowiada, że 16 lipca w Świnoujściu porozumiało się 12 organizacji (związki zawodowe różnych firm, stowarzyszenia, forum kobiet, PiS, SLD, Partia Kobiet). Wspólnie protestują. Z kolei Zielińska zapowiedziała, że we wtorek (31 lipca) minister spotyka się w Warszawie ze związkami.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH