Świnoujście: personel szpitala przeciw obniżkom płac

W SPZOZ Szpitalu Miejskim im. Jana Garduły w Świnoujściu wprowadzany jest program naprawczy, zatwierdzony uchwałą rady miasta jeszcze 30 sierpnia. Pielęgniarki mówią o odejściu z pracy. Podobne sygnały docierają od lekarzy.

Pod koniec sierpnia Rada Miasta Świnoujście wyraziła pozytywną opinię o programie naprawczym dla miejskiego szpitala, nie wyrażając jedynie zgody na zapis: "obniżenie wynagrodzeń do poziomu z 2009 roku i obniżenie stawek godzinowych i dyżurowych w kontraktach lekarzy".

Rada zaleciła dyrektorowi szpitala prowadzenie negocjacji w sprawie wynagrodzeń zasadniczych wszystkich pracowników szpitala, uwzględniając efektywność pracy oddziałów i komórek organizacyjnych, a także optymalizację zatrudnienia. Efekty tych działań mają zostać przedstawione radzie miasta do końca pierwszego kwartału 2013 roku.

- Zakomunikowano nam o obniżeniu o 14 proc. wynagrodzenia zasadniczego oraz obniżenie dodatku za wysługę do 20 proc. z 25 proc., które mamy obecnie. Nie były to żadne negocjacje a tylko jednostronne stawianie warunków - opisuje Krystyna Dolata, przewodnicząca szpitalnego Związku Pielęgniarek i Położnych Dolata.

Program naprawczy zakłada m.in. obniżanie kosztów pracy poprzez wstrzymanie na okres trzech lat odpisu na ZFŚS, zmianę formy zatrudnienia personelu działalności podstawowej (umowy cywilnoprawnej), weryfikację kontraktów lekarzy oraz optymalizację zatrudnienia i wdrożenie odpowiedniej polityki lekowej i antybiotykowej.

Program naprawczy jest do wglądu na stronie internetowej UM Świnoujście, jako załącznik do uchwały rady miasta. Jak twierdzi Krystyna Dolata, jedynym jego elementem wprowadzanym w życie jest zmniejszenie zarobków pracowników. - Trudno nazwać wprowadzaniem w życie programu naprawczego działania polegające na skreślaniu z listy zakupów leków czy sprzętu. A stwierdzenia typu, że jeżeli zwolnią się pielęgniarki to zostaną zamknięte oddziały, tylko powodują, że sytuacja jest bardziej napięta - mówi portalowi rynekzdrowia.pl Krystyna Dolata.

Jak dodaje przewodnicząca związku, na razie podejmowane działania przez związkowców i pracowników będą się ograniczać do działalności informacyjnej na temat stanowiska w tej sprawie. 25 października ma odbyć się także spotkanie z dyrekcją szpitala, w czasie którego związkowcy zamierzają przedstawić swoje stanowisko pisemnie. - Jako pracownicy mamy prawo do obrony swoich wynagrodzeń, tym bardziej, że nie są one wysokie - dodaje Krystyna Dolata.

Pielęgniarki nie zgadzają się na zawieszenie ZFŚS. Nie ma też akceptacji dla obniżenia wynagrodzeń w takiej wysokości, jak chce dyrekcja. - Sytuacja zupełnie inaczej by wyglądała gdyby pracownicy widzieli, że w szpitalu wprowadzane są inne oszczędności czy zmiany organizacyjne im służące. W tej kwestii nie robi się jednak nic poza obniżaniem płac - twierdzi szefowa związku zawodowego.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH