Świętochłowicki ZOZ jest zadłużony na ponad 36.5 mln. zł. Przychody wynoszą tylko około 23 mln. zł. Tymczasem za ubiegły rok odnotowano straty w wysokości 5 mln. 700 tys. zł.

Szpital boryka się z problemami płacowymi. Podwyżki pensji zasadniczej, które zostały wynegocjowane przez poszczególne grupy zawodowe, sprawiają, że generowane są nowe straty. Gdyby nie zostały przyznane lekarze nie podpisaliby klauzuli opt-out i nie zgodziliby się na pracę w dodatkowych dyżurach.

Z początkiem kwietnia zarząd szpitala poinformował, że jeśli w ZOZ-ie nie zostaną podjęte działania, które sprawią, że generowane straty zostaną zmniejszone, szpital stanie na skraju bankructwa, a następnie  zawiśnie nad nim widmo zamknięcia.

Zwiększenie przychodów szpitala z jednej strony, redukcja kosztów działalności z drugiej, to główne założenia planu naprawczego. Na początek zakontraktowanie nowych procedur, między innymi diabetologicznych i udarowych, aby zwiększyć przychody z Narodowego Funduszu Zdrowia.

Oszczędności będzie zdecydowanie więcej. Po pierwsze racjonalizacja zużycia leków. Radykalną zmianą będzie połączenie  dwóch istniejących oddziałów wewnętrznych. Jak oblicza zarząd, to oszczędność rzędu 500 tys. zł rocznie.

– Dwie Interny przynoszą straty - tłumaczy w Gońcu Górnośląskim Piotr Nowak, dyrektor  szpitala. – W ramach jednego oddziału powstałby pododdział rehabilitacyjny. Na takie usługi istnieje w mieście olbrzymie zapotrzebowanie.

Kolejnym pomysłem jak usprawnić działalność szpitala byłyby zmiany na chirurgii. Świętochłowicki oddział mógłby pełnić dyżury na zmianę z chorzowskim Zespołem Szpitali Miejskich. To kolejne 400 tys. zł więcej w skali roku.

Mimo że zmiany wydają się radykalne, zarząd uspokaja - zwolnień nie będzie, a zwiększenie efektywności finansowej nie będzie przebiegało kosztem gorszej opieki nad pacjentami. Szpital potrzebuje natomiast fachowców, lekarzy różnych specjalności, a najbardziej diabetologa, pediatrów, chirurgów i ginekologów.

– Niektórzy lekarze nie chcą się pogodzić ze zmianami w szpitalu i próbują blokować program naprawczy, np. nie schodzą do Izby Przyjęć na interwencję. Ale program był konsultowany z szefem NFZ-tu  i idzie wszystko  w dobrym kierunku - powiedział nam dyrektor Nowak.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

PARTNER DZIAŁU

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH