Święta w szpitalu, czyli kiedy pacjent może skorzystać z przepustki

Pobyt w szpitalu w czasie świąt Bożego Narodzenia to dla większości pacjentów ostateczność. Jednak wydawanie przepustek ze szpitali zdarza się tylko w wyjątkowych sytuacjach.

Chorzy w trakcie leczenia mogą szpital opuścić jedynie na własne żądanie. Później trzeba starać się o nowe skierowanie.

- Pacjent ma prawo decydować o sobie. I, jeśli ktoś chce koniecznie iść do domu, mimo że zdaniem lekarzy powinien nadal przebywać w szpitalu, bo leczenie nie zostało zakończone, ma do tego prawo, ale wtedy tylko i wyłącznie na własne żądanie - mówi Dziennikowi Toruńskiemu Krystyna Zaleska, dyrektor Specjalistycznego Szpitala Miejskiego w Toruniu.

Jak dodaje, warto też pamiętać w takich przypadkach, że aby ponownie dostać się do szpitala, trzeba uzyskać nowe skierowanie. Nie ma czegoś takiego, jak przepustka do domu ze szpitala. Zdarza się tylko w bardzo wyjątkowych sytuacjach, gdy chodzi na przykład o udział w pogrzebie. Wtedy trzeba odpowiednio taką przepustkę uzasadnić. Narodowy Fundusz Zdrowia skrupulatnie wszystko kontroluje.

- Kwestię przepustek (czy też ich braku) w leczeniu szpitalnym regulują przepisy prawa. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 29 sierpnia 2009 roku w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego definiuje hospitalizację jako całodobowe udzielanie świadczeń gwarantowanych w trybie planowym albo nagłym, obejmujące proces diagnostyczno-terapeutyczny od chwili przyjęcia świadczeniobiorcy do chwili jego wypisu lub zgonu - mówiła portalowi rynekzdrowia.pl Magdalena Stawarska z biura prasowego Centrali NFZ.

Natomiast ustawa o działalności leczniczej wskazuje okoliczności, w których pacjent może zostać ze szpitala wypisany.

Jedynymi miejscami, gdzie przepisy pozwalają na przepustki, a placówki wydające je otrzymują pieniądze za okres, w którym ich pacjenci przebywają poza lecznicą, są oddziały psychiatryczne, paliatywne, hospicyjne, uzdrowiskowe lub rehabilitacyjne. Tam przepustka jest traktowana jako swoista część terapii. NFZ refunduje wtedy 15 proc. tzw. stawki osobodziennej.

Poza kwestią finansową szpitale nie chcą swoich pacjentów wypuszczać w trakcie leczenia w trosce o ich bezpieczeństwo. Jak zaznacza Stawarska szpital ponosi bowiem odpowiedzialność za pacjenta od momentu jego przyjęcia do chwili wypisania.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH