Świąteczni pacjenci: ten smutny problem od wielu lat czeka na rozwiązanie

W okresie świąteczno-noworocznym w szpitalach przybywa tzw. pacjentów hotelowych. Są to zazwyczaj osoby starsze, zniedołężniałe, z różnymi dolegliwościami. Pozostają na garnuszku NFZ, gdyż ich obecność w domu przeszkadza rodzinom w zimowym wypoczynku.

W okresie świąteczno-noworocznym w szpitalach przybywa tzw. pacjentów hotelowych. Są to zazwyczaj osoby starsze, zniedołężniałe, z różnymi dolegliwościami. Pozostają na garnuszku NFZ, gdyż ich obecność w domu przeszkadza rodzinom w zimowym wypoczynku.

– Rodzina planuje sobie świąteczny lub noworoczny wyjazd na narty, a co zrobić z babcią wymagającą opieki? Najtaniej i najprościej umieścić ją w szpitalu, bo nagle się gorzej poczuła. Najlepiej jeszcze wezwać karetkę – mówi w Dzienniku Łódzkim Sławomir Jerzy Zimny, prezes Kutnowskiego Szpitala Samorządowego.

Gazeta informuje ponadto, że na oddziałach wewnętrznych szpitali w woj. łódzkim brakuje już miejsc, bo przed Bożym Narodzeniem do lecznic trafia nawet o 30 procent pacjentów więcej...

Maciej Prochowski, dyrektor wydziału zdrowia w Urzędzie Miasta w Łodzi jest jednak ostrożny w podawaniu wskaźników dotyczących tego zjawiska, ale nie ma wątpliwości, że pod koniec roku ulega ono nasileniu.

Zapakuj i wieź
Podrzucanie schorowanych staruszków w okresach świąt i wakacji znane jest we wszystkich większych miastach, ale w Łodzi jest bodaj najbardziej widoczne (nb. w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. M. Kopernika w Łodzi padł chyba rekord czasu przebywania pacjenta hotelowego – 271 dni!).

Zapewne dlatego, że to „najstarsze” miasto w kraju, więc statystycznie schorowanych, sędziwych osób jest tu więcej niż w miastach o innej strukturze demograficznej. Poza tym do nasilenia zjawiska pacjentów hotelowych mogło przyczynić się zarządzenie dyrektora Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego, o którym informowaliśmy w październiku.

Otóż pracownicy pogotowia zostali zobowiązani do tego, żeby każde wezwanie karetki kończyło się kursem do szpitalnego oddziału ratunkowego lub do izby przyjęć.

– Zapakuj i wieź – taka obowiązuje doktryna. Pogotowie przestało być ambulatorium na kółkach, a stało się dla odmiany taksówką dla chorych. Kiedyś lekarz podejmował próby leczenia, takie jak lekarz pierwszego kontaktu, bo był przyzwyczajony do innego myślenia i działania. Teraz to niedopuszczalne – komentuje Prochowski.

Ratownicy medyczni mają wątpliwości i twierdzą, że większość wezwań to błahe sprawy niewymagające leczenia w szpitalu. Żalą się, że muszą wykonywać niepotrzebne kursy, dodatkowo narażając się na zarzut ze strony personelu szpitalnego, że przywożą zdrowych ludzi.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.