W Szpitalu Wojewódzkim w Suwałkach trwa spór zbiorowy pielęgniarek z dyrekcją, które domagają się obiecanych jeszcze w 2007 roku podwyżek.
– Negocjacje z dyrekcją trwają od stycznia tego roku, czekamy obecnie na wyznaczenie mediatora zewnętrznego przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Jeśli mediacja nie przyniesie rezultatu, następnym krokiem zgodnie z procedurami sporu zbiorowego będzie referendum wśród załogi. Potem zapadnie decyzja, co dalej. Oczywiście przygotowujemy się do akcji strajkowej, ale to będzie ostateczność – opisuje portalowi rynekzdrowia.pl sytuację w placówce Małgorzata Mackiewicz, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w suwalskim szpitalu.
W 2007 roku po akcji strajkowej pielęgniarki dostały 400 zł podwyżki i zapewnienie kolejnych w następnych latach.
– Ale od tamtego czasu nie było już żadnych podwyżek. Na początku tego roku ugodowo prosiłyśmy o 200 zł podwyżki, ale nie było pozytywnej odpowiedzi. W tej chwili chcemy 800 zł – mówi o postulatach pielęgniarek i położnych Małgorzata Mackiewicz.
Dyrekcja placówki twierdzi, że szpitala nie stać na podwyżki. Argumentuje tym, że NFZ obniżył w tym roku wysokość kontraktu i placówka ma mniej pieniędzy niż przed rokiem. W szpitalu pracuje obecnie około 350 pielęgniarek i położnych.
Czytaj więcej: spór zbiorowy | Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych | Samodzielny Publiczny Szpital Wojewódzki w Suwałkach | strajk pielęgniarek i położnych
Białystok: finał akcji na rzecz hospicjum